Ogrody preriowe to wiodący trend w sztuce projektowania ogrodu, propagowany przez wielu wiodących światowych projektantów, z których najbardziej znani to Piet Oudolf i Noel Kingsbury. Nie można pominąć także takich nazwisk jak Tom Stuart-Smith..

Co to jest preria?

Preria to wg encyklopedii rozległe obszary trawiaste o zróżnicowanej ilości opadów - od prerii niskiej, poprzez prerię typową, do prerii łąkowej - o największej ilości opadów. Położone są w kilkunastu stanach Ameryki Północnej od Kanady do Teksasu. W obszarze preriowym największe znaczenie mają różnorodne trawy, kępkowe, trawy wysokie z nielicznie pojawiającymi się drzewami oraz trawy niskie.

Artykuł został opublikowany w "Magnolii" sierpień 2016

Jak więc wykorzystać właściwości i charakter prawdziwej prerii, w ogrodach o tym charakterze, wszak to wytwór wyobraźni projektantów, poparty jedynie na bacznym obserwowaniu przyrody i próbach jej odwzorowania na terenach tworzonych sztucznie. Sprawa wydawać by się mogła prosta, ale prosta nie jest. Naśladowanie natury bowiem wymaga żelaznej dyscypliny, kreatywnego myślenia i braku spontaniczności podczas zakupów roślin. Tutaj nie można kupować jak popadnie. Zamiast 500 gatunków - wybieramy 50, a nawet mniej.



Tworzymy duże grupy po kilkanaście-kilkadziesiąt a nawet kilkaset egzemplarzy. Tworzymy kontrasty, wykorzystujemy zmienną wysokość, różnorodne tekstury i formy. Liście są tutaj dużo ważniejsze niż kwiaty, liczy się też kolor. Najtrudniejszą sprawą w zakładaniu ogrodu preriowego jest dyscyplina czyli konsekwencja. Do roślin kwitnących trzeba dodawać takie, które mają pierzaste liście nie stanowiące konkurencji dla innych roślin, a jednocześnie pełniące rolę "wypełniaczy" i naturalnych podpór. Dobrym patentem jest także wybieranie roślin o podobnej kolorystyce, ale odmiennej formie.

Dlaczego preria?

Może to właśnie przyszłość nowoczesnego ogrodnictwa? To rodzaj ogrodu, który nie wymaga naszej codziennej uwagi, ciągłego przycinania, porządkowania przekwitłych kwiatostanów. Nie wymaga także ciągłego opłacania wysokich rachunków za wodę, bo opiera się na wykorzystaniu naturalnych wód opadowych zbieranych w zbiornikach na deszczówkę. W ogrodach mokrych czy średnio wilgotnych podlewanie jest wykluczone. Wysnuję wręcz tezę, że preriowy ogród to styl idealny w dobie oszczędzania i wody i czasu, który trzeba przeznaczyć na opiekę nad ogrodem, Gdy wszyscy są tak zabiegani - wspaniale jest móc odpocząć i chłonąć ogród w każdym wymiarze, bez ciągłego "grzebania w ziemi".


Dobór roślin wg ich wymagań i pory roku

Do ogrodów preriowych suchych dedykowane są rośliny wytrzymujące suszę, potrafiące poradzić sobie w ekstremalnych warunkach. Chętnie wykorzystuje się rośliny rodzime, nie potrzebujące specyficznych warunków glebowych, rosnące nawet na rumowiskach. Jedyny wymóg to słoneczne stanowisko, bo tylko wtedy taki ogród spełni swoją rolę ozdobną. Rośliny preriowe kochają słońce. Rośliny koniecznie takie, które chętnie i obficie wysiewają się i pięknie kwitną. Apogeum kwitnienia odbywa się latem.

Jesienią byliny i trawy zmieniają swoją szatę. Stroją się w miedź i brązy, aby zimą jaskrawo skrzyć się na mrozie. W ogrodzie preriowym widać wyraźnie zmianę pór roku, paletę zmieniających się barw i kształtów. Wielką różnorodność, która zachwyca pomimo przemijania i umierania. Te rośliny mają silną strukturę, więc ich łodygi i suche kwiatostany pozostają nienaruszone przez całą zimę, z korzyścią dla ptaków i dzikich zwierząt.


Co pasuje do prerii oprócz roślin?

Do prerii pasują nawierzchnie żwirowe, ponieważ w kamyczkach rośliny tego typu mają dobry drenaż a ich szybkość wzrostu zadowoli każdego ogrodnika.

Jak założyć ogród preriowy?

Najprostszym sposobem założenia ogrodu preriowego jest wysianie nasion, dobranie takiej kombinacji gatunków i odmian, aby odpowiadała naszym założeniom kolorystycznym. Nasiona powinny być zmieszane np. z łuską kakaową lub trocinami, aby równomiernie i wygodnie rozprowadzić je po terenie.



Przed wysiewem teren należy odpowiednio przygotować, wyrównać, ewentualnie uformować wzniesienia. Najważniejsza sprawa - odchwaścić. To bardzo ważne, bo nasza preria nie może mieć konkurencji w walce o wilgoć w glebie i o miejsce. Przez pierwsze dwa lata regularnie obserwujemy wschody i wzrost roślin, eliminując skutecznie niepożądane rośliny. Jeśli pozwolimy na zachwaszczenie, potem nie damy sobie rady.

Inny sposób to posadzenie gotowych roślin lub dosadzenie bylin w mieszankę wysianą z nasion. Po wsadzeniu rośliny obficie podlewamy i jeśli jest to możliwe - ściółkujemy teren, aby ograniczyć wschody chwastów. Wyrywamy siewki drzew, które mogą się pojawiać sporadycznie.

Kosimy raz w roku po wysypaniu się nasion.


Warunki glebowe

  • suche ogrody preriowe zakładane są na suchych, piaszczystych, często kamienistych terenach. Zaskakująco wiele, zwłaszcza niskich gatunków, będzie się tam wspaniale rozwijać, ale główny, najlepszy czas przypada na wiosnę i jesień. Latem takie ogrody gorzej wyglądają.

  • średnio wilgotne ogrody preriowe są zakładane na gliniastych terenach, na których nie ma stagnującej wody. Taki ogród najlepiej wygląda latem.

  • mokre ogrody preriowe są wilgotne przez cały rok i często woda stoi nawet dłużej niż tydzień. Najładniejsze są późnym latem i wczesną jesienią.

Teren przygotowywany pod ogród preriowy (szczególnie gliniasty) powinien być wzbogacony kompostem, torfem, spróchniałymi liśćmi, aby poprawić napowietrzanie korzeni i spulchnić glebę. Do tego celu nie nadają się trociny, wióry ani słoma. Przekopujemy przynajmniej na głębokość szpadla.

Optymalne pH wynosi 6.5.


Projektowanie ogrodu preriowego

Sztuka polega na naśladowaniu natury, więc mile widziane są okręgi, półkola, nerki, łezki, a także długie, wijące się łagodnie rabaty. Na nich punktem przyciągającym uwagę powinny być wyższe trawy lub grupy krzewów, wokół których projektujemy podkreślające je "towarzystwo".

Prostokątne rabaty także są możliwe, jednak układ roślin na takiej rabacie powinien być naturalny. Bardzo pożądane jako tło są wysokie mury lub formowane żywopłoty liściaste. Ogród preriowy jest w okresie suszy narażony na pożary, dlatego warto pomiędzy budynkami a ogrodem zachować pas tradycyjnego trawnika.



Topowe rośliny preriowe mają następujące cechy:

  • ładne, obfite kwitnienie, piękny wygląd
  • atrakcyjne liście
  • dobry pokrój
  • są nieekspansywne
  • mają długi żywot (nie jest wymagane regularne, ponowne sadzenie)
  • dostosowane do lokalnych warunków klimatycznych
  • przyciągają ptaki, motyle i pszczoły
  • odporne na choroby i szkodniki

Byliny kwitną i pięknie wyglądają, trawy zaś chronią glebę przed erozją, wiążą ją, nie pozwalają rosnąć chwastom i są podporą dla roślin wyższych. Poza tym zapewniają kolor przez cały rok.



Byliny i rośliny dwuletnie: Baptisia lactea, Silphium laciniatum (rożnik), Eupatorium 'Phantom', Perovskia, Echinacea (jeżówka), Salvia nemorosa (szałwia omszona), Knautia (świerzbnica), Sedum (rozchodnik), Persicaria (rdest), Veronicastrum (przetacznikowiec), Achillea (krwawnik),Rudbeckia, Coreopsis (nachyłek), Aster novae-angliae (aster nowo-angielski), Liatris spicata (liatra kłosowa), Agastache rugosa (kłosowiec) , Verbena bonariensis (werbena patagońska), Kalimeris incisa, Lythrum virgatum (krwawnica rózgowata), Geum triflorum (kuklik), Asclepias tuberosa (trojeść), Lupinus perennis (łubin), Solidago rigida (nawłoć), Tradescantia bracteata (trzykrotka), Viola pedata (fiołek), Campanula rotundifolia (dzwonek), Dodecatheon meadia (bożykwiat), Eryngium yuccifolium (mikołajek), Vernonia fasciculata, Gentiana andrewsii (goryczka), Iris shrevei, Iris versicolor, Phlox glaberrima, Chelone glabra, Verbascum (dziewanna), Centranthus (ostrogowiec), Echinops (przegorzan), Monarda (pysznogłówka), Phlomis (żeleźniak) i wiele innych o naturalistycznym wyglądzie.



Trawy i turzyce : Andropogon gerardii (palczatka Gerarda), Deschampsia (śmiałek), Molinia, Stipa (ostnica), Calamagrostis (trzcinnik), Sorghastrum nutans (trawa preriowa), Spartina pectinata (spartyna grzebieniasta), Koeleria macrantha (strzęplica grzebieniasta), Schizachyrium scoparium (schizachyrium miotlaste), Sporobolus heterolepis (sporobolus różnołuskowy), Hakonechloa macra, Bouteloua curtipendula (butelua groniasta), Panicum virgatum 'Shenandoah' (proso), Carex comosa, Carex hystericina, Carex muskingumensis, Carex vulpinoidea (turzyce), Hierochloe odorata (turówka wonna), Sorghastrum nutans ("trawa indiańska").

Do bylin pasują rośliny cebulowe np. czosnki, dzikie gatunki tulipanów oraz kamasje.

Fot. Danuta Młoźniak - Gardenarium

Słowa kluczowe: projektowanie ogrodu, styl ogrodu
23 komentarzy:
Sebastian Cholewa 11:11, 25 lip 2016

Jak zwykle podałas nam gotowy przepis z roślinami i zdjęciami dla inspiracji - ciekawe który z czytających pierwszy założy rabatę preriową po tej lekturze? :) Ciekawie mnie czy te wszystkie trawy zimują u nas bez problemu?

Pszczelarnia 11:31, 25 lip 2016

Danusiu, bardzo dziękuję za ten artykuł Czytam i czytam, i oglądam. Mam mnóstwo przemyśleń i inspiracji, zwłaszcza, że dwie rabaty u mnie mają taki właśnie charakter. Choć różnią się od siebie.

Danuta Młoźniak 11:32, 25 lip 2016

Pewnie ogród preriowy ja w niedalekiej przyszłości założę:) Niewielkie fragmenty takiej scenerii już udaje się realizować, jako pojedyncze, wyróżniające się rabaty o takim charakterze. Jeśli o zimowanie chodzi, to jak wiemy - na nic teraz nie ma gwarancji... w tym roku wymarzły np. miskanty.

Ale wymienione przeze mnie trawy spokojnie mogą u nas rosnąć. Zapewne niektóre będą dopasowywały sobie stanowisko i "przemieszczały się" w ogrodzie w sposób naturalny.

Danuta Młoźniak 11:40, 25 lip 2016

Myślę, że sporo możecie skorzystać ze zdjęć. Zrobiłam je w Anglii w ogrodach typowo preriowych (jeden nawet nazywa się "Sussex Prairie"). Inne to m.in. Scampston czy Pensthorpe Natural Park, proj. Piet Oudolf.

dajana 13:49, 25 lip 2016

Wygląda na to, że ja zupełnie nieświadomie tworzę nowe rabaty właśnie w tym stylu. Mało tego, dalsza część jeszcze niezagospodarowanego terenu również idealnie pasuje pod ogród preriowy, przynajmniej cała część lewa. Muszę to przemyśleć i dobrać rośliny idealnie dla mnie. Kolorystyka przede wszystkim, bo trzymam się czterech podstawowych kolorów i wszystkich ich odcieni. Jedynie te dwuletnie rośliny mnie odrobinę zniechęcają, wolę wieloletnie .Trawy, szałwie, perowskia, astry mikołajki, czosnki i wiele tu z wymienionych to moje ulubione rośliny. Chyba rozwiązałaś Danusiu mój problem :) bo głowie się od co najmniej trzech lat ,co mam zrobić z terenem, gdzie odpada sadzenie drzew z uwagi na skałę pod ziemią i wiele innych problemów związanych również ze zróżnicowaniem poziomów, nawet do 5 metrów. Póki co muruje skarpy kiedy zakończę ich budowę (cześć już pokazałam )poproszę o radę .U mnie tworzenie ogrodu trwa bardzo długo ,a to dlatego że wszystko wykonuje sama własnymi rękoma, nawet murarzem się stałam bynajmniej nie z wyboru, lecz konieczności). Piękne te ogrody i tyle praktycznych porad jak zawsze zresztą w twoim wydaniu. I ja ci serdecznie dziękuję. Przy okazji serdecznie pozdrawiam :)

mira 13:53, 25 lip 2016

Danusiu bardzo ciekawe to co piszesz, a zdjęcia to kopalnia inspiracji.

Temat mnie bardzo ciekawi. Byłam w tym roku w ogrodzie prywatnym Pieta Oudolfa /widziałam tez mistrza jak pracuje hihi/ i napatrzyłam się. Sassex też widziałam i marzę tam wrócić ale w sierpniu. Ciekawi mnie to bo mam rabatę na której kilka roślin wymienionych mam. Ponadto u mnie jest coraz mniej opadów i będę szukać roślin które przetrwają. A powodem kolejnym jest spora część działki z nawłociami i chwastami którą postanowiłam nie kosić a przyobserwować i skosić w różne prostokaty.

Tak więc mam pytanie - piszesz że koszenie jest raz w roku po wysiewie nasion czyli pewnie koniec sierpnia ? - a z drugiej strony piszesz że pięknie zastygają na zimę i tez tworzą ciekawe widoki - u nas jak spadnie /jak spadnie śnieg/ to wszystko powali - więc i tak źle i tak niedobrze nie wiem kiedy kosić .

Wracam do fotek niammm

Danuta Młoźniak 13:56, 25 lip 2016

Dajano, niezmiernie mi miło, że tworzysz to, co rozwiąże Twoje problemy z ogrodem, bowiem ogród preriowy to ucieleśnienie także moich wyobrażeń o ogrodzie idealnym i łatwym w pielęgnacji.

Danuta Młoźniak 14:00, 25 lip 2016

Miro - i kosić i nie kosić, wszystko zależy jakiego typu są rośliny posadzone. Jeśli jeżówki, naparstnice, ostrogowce, werbena - dobrze je pozostawić, aby się wysiały. Wszystko robisz na wyczucie. Jeżówki, trawy pięknie wyglądają, dobrze na zimę aby ich suche pozostałości przystroił szron.

W sumie muszę sama wypróbować jak to z tym ogrodem jest. Typowa wysiewana mieszanka roślin preriowych może być traktowana jak ozdobna łąka, natomiast z roślin sadzonych z doniczek moim zdaniem może pozostać jak normalna rabata.

Pszczelarnia 14:24, 25 lip 2016

Danusiu, ja mam obserwację jedną (takie rabaty mam od kilku sezonów w ogrodzie) niektóre rośliny rozumiane jako preriowe na rabatach są jak najbardziej ekspansywne i rozrostowe: rdesty, mikołajki, przegorzany, floksy, pysznogłówki. Niektóre dają samosiewy, a niektóre szybko przerastają (starzeją się); niektóre zaś dając samosiew (agastache) potrafią zmienić oblicze rabaty. Taka rabata wymaga korekty najpóźniej co 4 lata. Trzeba też być przygotowanym na zmienność i "luzactwo" takiej rabaty. Jest kilka gatunków pozostających constans w tych układach preriowych - jednym z moich ulubionych jest świecznica. Nie zajmuje dużo miejsca a jest tak pięknie dostrzegalna.

I myślę, że rabata preriowa wymaga powierzchni, żeby można było jednak zaprezentować jej wspaniałość w min. kilku gatunkach bylin, 2 gatunkach traw i może czymś jednorocznym?

Jeszcze mam taką obserwację, że taka rabata najczęściej ma gatunki średnie i wysokie. Z nich szałwia, rozchodniki, stachys wydają się najniższymi. Warto jednak tworzyć takie rabaty, bo pięknie wyglądają i owady mają raj na ziemi.

Galeria zdjęciowa do artykułu jest fantastyczna!

Bardzo dziękuję.

Danuta Młoźniak 14:43, 25 lip 2016

Bez dwóch zdań taki ogród wymaga powierzchni, wtedy jedynie może pokazać się w pełnej krasie. Ja w każdym razie jestem zakochana w tym stylu. Czasem lubię falującą "jednorodność" złożoną z jednego gatunku traw, np. molinii. Jedyna wada, że wiosną nie jest ciekawa.

dajana 14:52, 25 lip 2016

Ta łatwość w pielęgnacji Danusiu jest dla mnie chyba njważniejszym czynnikiem w dniu dzisiejszym oprócz jego urody. Niestety sił coraz mniej, muszę znaleźć czas na radość, nie tylko ciężką pracę .Poza tym marzy mi się ogród troszkę odmienny od tych ślicznych ogrodów, które oglądam na naszym Ogrodowisku. Taki własny, nie małpowany od innych. Zerżnąć od kogoś to żaden proble, ,ale mnie nie cieszy taki sposób .Zapewne błędów popełnię wiele, ale to będą moje błędy, które naprawię, a o ocenę zwrócę się do ciebie bo wiem że surowy nauczyciel to najlepszy nauczyciel .Nie będziesz mnie głaskać:) no chyba ze będziesz miała powód :)

Lubię czytać twoje uwagi u innych typu cyt: ściągnij te szmatę, wyrzuć to jest paskudne itd. Do mnie te uwagi trafiają natychmiast i nie muszę pytać nikogo. Wystarczy uważnie czytać dobre rady, twoje rady, czyli fachowca . Mnie tez wymarzło kilka miskantów ,wszystkie ostróżki, kilka róż, a trawa pampasowa zaczyna mi kwitnąć, a myślałam że mi zmarzła. Każdego roku mamy inne niespodzianki dzięki którym nasze ogrody się zmieniają. Dziękuje Danusiu za poświeciłaś mi uwagę i cenny czas. Jadę do domu dalej murować :)

Danuta Młoźniak 15:16, 25 lip 2016

Jestem pełna podziwu, ale rozumiem, bo ja też murarzem bywałam w życiu, brukarzem też.

Moje uwagi czasem może drastyczne i zniechęcające, ale to takie walnięcie "obuchem" - musi czasem być.

ryska 10:08, 26 lip 2016

Wspaniałe zdjęcia i treść. Mam takie same przemyślenia jak w części "Dlaczego preria?" Jako wielbicielka łąk i naturalnych, sielsko-wiejskich klimatów część roślin które wymieniłaś mam u siebie, po kilka sztuk i raczej służą jako pożytek dla pszczół i trzmieli niż tworzą ogród preriowy. Bo przestrzeń gra tu bardzo ważną rolę. Przestrzeń i trawy. Co mnie jeszcze zachwyciło to niby "nieuczesane" rabaty i idealnie wypielęgnowane trawniki i dróżki. Coś wspaniałego. Chyba zamiast składać na campera zacznę na ziemię ;) Dziękuję

Danuta Młoźniak 18:35, 26 lip 2016

Dziękuję serdecznie za przemyślenia. Ja też wolę ziemię:))

miskka 11:48, 27 lip 2016

Piękne inspiracje! Danusiu, ty mimo mnogości wszystkiego co nam tu proponujesz, zawsze ale to zawsze zaskakujesz jeszcze czymś nowszym!!!

Cudne zdjęcia, ujęcia bajkowe. Artykuł rewelacyjny = szkolenie z zakładania ogrodu preriowego :) Zawarłaś wszystko co potrzebne :)

Niestety u mnie brak miejsca na takie założenia...

malgol 08:14, 29 lip 2016

Jak zwykle wspaniały artykuł! To kopalnia łatwo przyswajalnej wiedzy więc czekam na każdy z niecierpliwością. Od razu ruszyłam do ogrodu szukac miejsca na preriową (chociaż) rabatkę:)Od zachodu udałoby się taką stworzyć? Chyba wiekszośc tego typu roślin wymaga bezwzględnie pełnego słonca?

Danuta Młoźniak 13:42, 29 lip 2016

Od zachodu zawsze będzie lepiej, niż od wschodu bo słońce mocniejsze i cieplej. Sporo roślin spełni rolę "prerii" choćby miskanty, turzyce, orliki, monardy, floksy. U mnie od wschodu (a nie zachodu) całkiem nieźle się mają przetacznikowce, krwawnice. Lista na pewno jeszcze może się powiększyć, tylko trzeba pytać o konkretne gatunki, czy mogą być w "mniejszym" słońcu.

betina 01:31, 01 sie 2016

Danusiu jakie to jałowce na jednym ze zdjęć? Mam też pytanie z innej beczki. W artykule p.t. choinka inna niż wszystkie na pierwszym zdjęciu jest jakiś jałowiec lub cyprys lekko niebieskawy. Jaka to odmiana szukam do ogrodu włoskiego.

Danuta Młoźniak 07:12, 01 sie 2016

Jeśli chodzi o kolumnowe iglaki to polecam cisy o pokroju kolumnowym ('Wojtek', 'Fastigiata Robusta', 'Fastigiata' itp. Z cyprysików zaś Chamaecyparis lawsoniana 'Alumii', 'Ellwoodii', 'Columnaris'. Co prawda nie przepadam za cyprysikami bo potrafią przemarzać, ale do ogrodu włoskiego można je nieco "wystylizować" poprzez cięcie na namiastkę prawdziwych cyprysów, które u nas nie przetrwają. Najbardziej polecam kolumnowe cisy.

Rojodziejowa 09:35, 09 sie 2016

Ja tu szukam po "obcych stronach" tych smug kolorów, które mi siedzą w głowie, a tu na miejscu na Ogrodowisku wszystko wyłożone jak na dłoni. Pięknie dziękuję :)

Irena Miłek 17:28, 18 sie 2016

Normalnie zdjęcia zapierają dech, na tej przestrzeni i w takiej masie. dzięki Danusiu, iż nam cuda pokazujesz, takie inspiracje pchają nas do zmian, szukania własnej drogi, ale jak się ma pomoc, jest łatwiej i ogrody nam pięknieją:)

Wendy79 23:19, 09 wrz 2016

Danusiu, to tak jakbyś ubrała w słowa to co mi w duszy gra. Cudne zdjęcia. Czyżbym od wiosny zakładała prerię? ;)

Danuta Młoźniak 07:11, 10 wrz 2016

Jak najbardziej Wendy, bierz się od wiosny do dzieła:)