Na Chelsea Flower Show 2016 zachwycały nie tylko ogrody pokazowe, ale też pojedyncze stoiska firm, które promowały tam swoje produkty. Na tegorocznej wystawie najbardziej spodobały mi się dwa takie miejsca. Warte pokazania, ponieważ zestawienia były świetne, szalenie atrakcyjne i godne naśladowania.

Przedstawiam więc stoisko produktów marki Ofyr, która zajmuje się wzorcowymi paleniskami do gotowania na wolnym powietrzu np. z blachy typu corten oraz wszelkimi akcesoriami do grilla i ogniska.

Produkty te mają wprost oszałamiający wygląd i należą do luksusowych. Równie luksusowa była ich oprawa.

Jeśli chodzi o architekturę stoiska wystawienniczego, to oparta była na bazie postarzanych desek, nieco w stylu prostych holenderskich mebli, śmiało ubitych z desek. Wysoki regał z blatem, na którym ustawiono akcesoria kuchenne i przecudnej urody irysy w kolorze granatowym - zaskoczyły mnie. Wszak na blacie ewentualnie ustawia się kwiaty cięte, no może doniczkowe - domowe, ale byliny? Tego się nie spodziewałam. Obok irysów zauważyłam wielką kępę aromatycznego rozmarynu, którego gałązki warto dla zapachu wrzucić na ruszt grilla.


Roślinność utrzymana w tonacji głównie rdzawo- morelowo-granatowo-zielonej. Tonację rdzawą reprezentowały irysy i orliki, morelową dziewanny i kolejne irysy. Niebieską - irysy, szałwia 'Caradonna'. Bordową - jarzmianki, fenkuł. Bladożółtą - pełniki, telima wielkokwiatowa, ostnica. Pomarańczową - kukliki i krwawniki. Gdzieniegdzie pojawiały się punkty śnieżnobiałe w postaci pojedynczych irysów bródkowych.


Całość uzupełniały skórzane, brązowe fotele i taki sam brązowy fartuch kucharza, który wspaniale wyglądał w tej bajecznej kuchni ogrodowej. Jak widać jeść na wolnym powietrzu można w luksusowych i apetycznych warunkach, wdychając oprócz zapachów smakowitego jedzenia - także aromaty roślinne.

Kuchnia warta grzechu.


Inne doznania niosło stoisko znanego rzeźbiarza, który tworzy elementy wodne, zegary słoneczne, rzeźby wysokiej klasy, w naszych warunkach raczej nieosiągalne cenowo, ponieważ otrzymałam katalog firmy David Harber i niestety, jak na razie to nie "nasza półka cenowa".

Trzeba przyznać, że dzieła Davida Harbera robią wielkie wrażenie. Co roku przybywa nowych. W tym roku powstała "soczewka" złożona z elementów w kształcie liści, wykonana z polerowanej stali. Stałam przy niej bardzo długo, nie mogłam oczu oderwać. Przyglądałam się także efektownej ścianie wodnej złożonej z pasm pojedynczych metalowych listew, ustawionych w sposób pofalowany, ale pionowo.



Roślinność w tonacji zielono-biało-niebiesko-różowej. Zielony kolor reprezentowały krzewy - wielkie kule z bukszpanu, kalina kwitnąca na biało, zwarty ekran z cisa. tworzący jednolite, spokojne dla ekspozycji tło.

Niebieski i fioletowy kolor to szałwie, czosnki, kocimiętki, biały - kozłek lekarski, róż - szałwie, goździki i ostrożeń, jaskrawe penstemony,. blade bodziszki. Stoisko wygrało konkurs na najpiękniejszą ekspozycję handlową. Zasłużenie. Zresztą oceńcie sami. To pierwsze było bardzo blisko.

Fot. Danuta Młoźniak - Gardenarium

22 komentarzy:
Sebastian Cholewa 12:04, 03 lip 2016

Danusiu - mi coś się zdaje, że jak Witka poprosisz o takie rzeźby to podejmie wyzwanie ;););) A jak nie to kupimy składkowo i jeden miesiąc będzie stać u Ciebie, drugi u mnie :) Niesamowite są!Nic dziwnego, że zostały nagrodzone :)

skarabeusz 12:08, 03 lip 2016

Stawiam na wersję fioletowo-różową z tego względu, że dla mnie są to magiczne barwy, a fiolet jest wręcz kolorem mistycznym. Ulubiona barwa władców, kojarzona z bogactwem i prestiżem. Ogólnie barwa ta rzadko występuje w przyrodzie. Ma szeroką gamę odcieni, do której należy również różowy. Kolor uspokajający.

Agnieszka Pasieczna 12:23, 03 lip 2016

Ja również skłaniałabym się do różu i fioletu, to moje ulubione kolor. Ale znając Ciebie odcienie rdzy to na pewno wyzwanie. Są tak rzadko spotykane w ogrodach, to było by ciekawe, inne niż wszystko dotychczas, zarazem trudne kolory.

Danuta Młoźniak 12:35, 03 lip 2016

Spróbuję, ale kwasówka wymaga odpowiedniego sprzętu, Co innego blacha cortenowa. Rzeźbę z cortenu a nawet trzy, to ja już mam, tylko czekają na odpowiednią scenerię. W bukszpanowym nie pasuje za bardzo.

Danuta Młoźniak 12:37, 03 lip 2016

Skarabeusz, u mnie teraz aktualnie fiolety grają pierwsze skrzypce. Są magiczne.

Z kolei Agnieszko, rdzawe odcienie bardzo dobrze komponują się z "brudnym" różem, już to testowałam w zeszłym roku. Na pewno wchodzę w brązy, bo mam w tej chwili sporo turzyc i żurawek. Żurawki jeszcze nie wsadzone. Nabyłam też perukowca na pniu, miniaturowe drzewko.

oliwka 13:12, 03 lip 2016

Myślałam ze biel róż i fiolet pozostaną najpiękniejszym kolorami jakie mogą zaistnieć z zielenią. To niesamowite jak zaskakująco piękne sa rdzawe zestawienia. Jestem za ta opcja :):)

Danuta Młoźniak 13:15, 03 lip 2016

To samo pomyślałam, nawet uważam, że są ładniejsze, przynajmniej porównując te dwie aranżacje.

Beata Baścik 13:31, 03 lip 2016

Choć aktualnie podoba mi się fiolet i róż to tu na zdjęciach zauroczyła mnie rdza. Ładnie jej do pary z mosiądzem. Brudny róż czy odcienie "herbaciane" też ślicznie powinny współgrać. Kolory irysów i dziewann są cudowne. Pięknie się skomponują ze starym złotem.

Anna_ogrodniczka 14:17, 03 lip 2016

Zdjęcia mnie oczarowały,popodziwiałam piękne zestawienia kolorystyczne roślin oraz fantastyczne rzeźby. Jeśli malałbym wybrać zestaw kolorystyczny który mnie bardziej zafascynował to stawiam na niebiesko-fioletowo-różowy. Jest taki spokojny naturalny melancholijny i taki wydaje mi się nasz a zestaw rdzawo-morelowo-granatowy jest trudniejszy w stworzeniu kompozycji i dla mnie jakiś "obcy" Może trzeba się z nim bardziej oswoić?

Basilikum 21:48, 03 lip 2016

Najpierw zaparlo mi dech w piersiach ogladajac twoje nowe fiolety a teraz chcesz je zaminic na rdze :) mi sie te fiolety podobaja jak nie wiem co ale ciekawa jestem tej rdzy ;) mam jednego irysa do kolekcji jak bys chciala.

jola54 22:07, 03 lip 2016

Danusiu! obie kompozycje barw są niezwykłe, ale te rdzawe kolory są moimi ulubionymi,może dlatego wolę ogród w bardziej energetycznym odcieniu. Natomiast Ty, potrafisz stworzyć zawsze coś niezwykłego i zrób to co Ci podpowiada intuicja.....

Danuta Młoźniak 22:28, 03 lip 2016

Rdzawa kompozycja zdaje się powinna rosnąć w słońcu, u mnie jedynie strona za garażem jest odpowiednia. Z irysa chętnie bym skorzystała:)) No to mamy o czym myśleć. Ogrodnictwo jest jak kalejdoskop, ciągle coś się pojawia, ciągła zmiana.

Danuta Młoźniak 22:28, 03 lip 2016

Rdzawa kompozycja zdaje się powinna rosnąć w słońcu, u mnie jedynie strona za garażem jest odpowiednia. Z irysa chętnie bym skorzystała:)) No to mamy o czym myśleć. Ogrodnictwo jest jak kalejdoskop, ciągle coś się pojawia, ciągła zmiana.

Ogrodowy_Kalejdoskop 07:45, 04 lip 2016

To prawda, że ogród jest jak kalejdoskop. Nam też zmieniają się upodobania. Poznając Ogrodowisko byłem zachwycony różem, niebieskim i bielą Niestety, a teraz wiem, że na szczęście :) rodzina obdarowywała mnie porcją innych kolorów i wyszedł z tego ogrodowy kalejdoskop. Na chwilę obecną biel, żółty, niebieski i koniecznie czerwień, tak mało lubiana jest na tapecie, a zestawienia żółci i brązów w naszych ogrodach już są. Fajne w zabawie ogrodem jest t,o że każdy znajdzie coś dla siebie, a najważniejsze by ślepo nie naśladować innych tylko kombinować samemu :) Pozdrawiam

Danuta Młoźniak 08:30, 04 lip 2016

Czerwień też ma swoich zwolenników, gorące, energetyczne barwy pasują do słonecznego ogrodu. Ja też testowałam w swoim czasie czerwień, z liśćmi w ciemnych kolorach. Teraz kiedy ogród mocno dojrzał i zarósł i jest prawie zupełnie po całości cienisty - poszłam w biel. Lubię, gdy pojawiają się ciekawe zakątki, zmieniane często, ale w innej tonacji kolorystycznej. Po to, aby nie było nudno. I nudno nie jest. Ciągle coś się dzieje, chociaż baza jest ta sama. Wydawać by się mogło, nudy, ale nie. Teraz testuję fiolety w różnych odcieniach i to jest w ogrodzie fajne.

miskka 10:26, 04 lip 2016

Przed przeczytaniem i obejrzeniem stawiałam na róż i fiolet, bo to moje ulubione. W swoim ogrodzie nie lubię żółtego, pomarańczowego i rudego. Ale ten zaprezentowany "miedziany" mnie urzekł... Na pewno to zestawienie kolorystyczne nie zagości u mnie, ale tutaj jak dla mnie, przebiło pozostałe. Ale to są czary projektantów, więc rozumiem i nie dziwię się :) Pokazany w galerii irys jest cudny! Ma magiczne odcienie. Wygląda jak malowany :)

Danuta Młoźniak 16:39, 04 lip 2016

Dziękuję za wpis. Także uważam, że irysy są magiczne.

Loosiuu 22:57, 04 lip 2016

Stawiam na roślinność w tonacji zielono-biało-niebiesko-różowej ;) Jakoś nie przekonują mnie te rdzawe klimaty. Na zdjęciach może to wygląda jako tako, ale na żywo to jednak nie to samo.

Pszczelarnia 17:10, 06 lip 2016

Danusia, po prostu przetestujesz te rośliny i zestawienia. Jest w czym wybierać. Brązy i pomarańcze - czemu nie? I jasno niebieski kolor do tego. Ale powiem Ci, że pewien wilczomlecz (nie pamiętam nazwy ale się sieje) w tym kolorze przy bukszpanach wyglądał bardzo źle u mnie. Wszyscy zwracali uwagę na jego uschłą rudość.

Danuta Młoźniak 22:10, 06 lip 2016

Chciałam powiedzieć, że na żywo tonacja rdzawa wygląda nawet lepiej niż na zdjęciach:))

Katarzyna Gałka 18:13, 10 lip 2016

Uwielbiam fiolety i róże ale dla odmiany stawiałabym na rdzawe zestawienia - piękne i niecodzienne :)

Danuta Młoźniak 01:35, 11 lip 2016

Kolejny głos za rdzą. Dziękuję bardzo.