Tworzenie wspaniałych "kreacji" warzywno-owocowych we własnej enklawie wśród chmur i obłoków? To zdanie staje się coraz bardziej na czasie. Warzywniki wcale nie wymagają posiadania ogrodu. Każdy kawałek własnego balkonu lub zewnętrznego parapetu, nieważne na którym piętrze, daje nam możliwość uprawiania nie tylko roślin ozdobnych czyli kwiatów, ale też produkcję własnej żywności. To w skrócie tzw. "ogród użytkowy". Chociaż użytkowy, ale także może być piękny i atrakcyjny wizualnie.

W ciągu ostatnich dwóch lat zauważyłam w Polsce niesamowity wzrost popularności, sama również jestem ich zagorzałą propagatorką i mam w tym swój osobisty udział. Uważam, że każde miejsce powinno być wykorzystane w maksymalny sposób na ustawianie pojemników, doniczek i skrzyneczek. To przecież dla naszego zdrowia i wielkiej radości.

Artykuł pt. "Grządka w wersji mini" został opublikowany w magazynie Weranda, czerwiec 2016

Jak zapewnić dobre warunki?

Balkon powinien być dobrze nasłoneczniony, ponieważ warzywa potrzebują odpowiedniej ilości światła słonecznego - wtedy można uprawiać wszystkie warzywa. Na półcienistym balkonie warzywa będą marnieć, a plony będą znacznie mniejsze niż na nasłonecznionym. Warzywa potrzebują minimum 5 godzin dobrego nasłonecznienia, czyli przez większość dnia.


Wykorzystanie przestrzeni i sposoby uprawy

Po określeniu optymalnego miejsca przyszła pora na optymalne wykorzystanie przestrzeni. Balkony przecież są małe, więc tutaj każdy kącik i każda wolna ściana może posłużyć jako "pole uprawne". Ważne jest odpowiednie dobranie pojemników, aby tę przestrzeń maksymalnie wykorzystać. Najlepiej,gdy pojemniki są kwadratowe lub prostokątne, wtedy nie tracimy ani centymetra.

Ustawiamy je ciasno, na różnych wysokościach, a na ścianach wieszamy specjalnie przebudowane palety, skrzynki i kosze. Można także zamontować półki i tam ustawiać skrzynki. Im większe (głębsze) pojemniki, tym lepsze warunki do rozwoju warzyw i krzewów, a nawet karłowych drzewek owocowych. Ważnym miejscem są także półki zawieszone za balustradą, które nie zajmują w ogóle miejsca.

Od kilku lat znane są technologie ogrodów wertykalnych, gdzie warzywa mogą rosnąć w kieszeniach zielonych, pionowych ścian. I całkiem dobrze się tam mają wszelkie sałaty, buraki liściowe i zioła.



Odpowiednie pojemniki

Modne są pojemniki z odzysku,Proponuję więc ozdobne, duże, metalowe puszki, drewniane skrzynie po owocach (mogą być rozbielone, pomalowane na odpowiedni kolor, pasujący do aranżacji domu), drewniane beczki, stare naczynia i wanny ocynkowane, zwykłe skrzynki balkonowe, kosze i pojemniki z wikliny. Warto zbudować specjalne skrzynie na wymiar. Ważne aby miały drenaż i dziurę w dnie, potrzebną do odpływu nadmiaru wody. Drewno nie może być konserwowane chemicznie, ponieważ związki trujące mogą przenikać do gleby. Używamy wyłącznie preparatów ekologicznych.

Niewielkie ilości gleby w doniczkach - wydawać by się mogło, że taka uprawa może zostać skazana na niepowodzenie. Nic bardziej mylnego, nawet w najmniejszych doniczkach, przy kompostowym podłożu i systematycznym podlewaniu mogą się wydarzyć na naszym balkonie niesamowite rzeczy i sukces o jakim marzymy.


Jak przygotować glebę?

Od gleby zależy wszystko. Tutaj kompost jest na wagę złota. Mieszamy go z glebą ogrodową i gotowe, W przypadku jego braku używamy zwykłej ziemi ogrodowej, do tego dodajemy próchnicę odkwaszoną (do borówek kwaśną), następnie trochę torfu dla poprawy struktury. W większych skrzyniach warto zdobyć i dodać do ziemi spróchniały obornik bydlęcy. Znakomicie "zagrzewa" glebę i wzbogaca ją.

Jako drenaż najlepiej i najwygodniej użyć keramzytu. Ponieważ korzenie roślin są ograniczone miejscem w donicy, uprawa wymaga stałej czujności. Warzyw nie można zasuszyć.


Decyduj, co uprawiasz

Niezwykle ważny jest odpowiedni dobór warzyw. W szczególności sadzimy te ulubione. Nie ma potrzeby siać szpinaku gdy nikt go nie lubi. Z kolei miłośnicy fasolki powinni przeznaczyć na nią sporo miejsca. Gdy przestrzeń jest na wagę złota, nie można jej marnować. Ale też jeśli mamy dostępne na pobliskim targowisku ekologiczne warzywa, warto posiać tylko te, z których zdobyciem mamy największe trudności. W każdym razie polecam uprawiać wszystko, co tylko nam się zamarzy. Lata doświadczeń wyrobią w nas odpowiednie nawyki i potrzeby.



Co się może udać?

Wiosna i chłodna pogoda:

  • rożne odmiany sałaty, rzodkiewka, szpinak, roszponka, rukola, groszek cukrowy, koperek, buraczki na botwinkę

Pełnia lata:

-marchew, pietruszka, fasola, pomidory (najlepsze koktajlowe), papryka, cukinia, ogórki, pory, cebula, fasolka szparagowa - owoce jagodowe, krzewy owocowe i drzewka: borówka amerykańska, truskawki , poziomki, karłowe jabłonie i grusze formowane w palmety, winorośl, kiwi. - jadalne kwiaty: nasturcja, rukola, nagietek, aksamitka jako wróg szkodliwych nicieni - mieszamy wszystko, co jest jadalne- warzywa, drzewka owocowe, krzewy, kwiaty. Chociaż będzie dość ciasno, taka uprawa jest sezonowa, więc co roku możemy wszystko zmieniać.


Zalety balkonowych ogródków warzywnych:

  • łatwość w pozyskiwaniu własnych warzyw
  • nauka i zabawa dla dzieci oraz wzrost ich świadomości eko pozytywnej
  • pozytywny wpływ na środowisko
  • produkcja i spożywanie zdrowej żywności

Fot. Danuta Młoźniak - Gardenarium

Słowa kluczowe: warzywa, ogród ekologiczny, balkon
4 komentarzy:
Kasiek 23:26, 23 cze 2016

Smakowity artykul, dziekuje Danus :)

Danuta Młoźniak 17:56, 24 cze 2016

Poskubałam dzisiaj własnoręcznie uprawianych truskawek, jakie to miłe, a i smak zupełnie inny. Opieliłam z komosy mając świadomość, że zabierała im sporo wody, a więc zrobiłam dla truskawek coś dobrego. Fajnie mieć świadomość, że rozumie się potrzeby roślin.

oliwka 14:41, 28 cze 2016

Moje cukinie i pomidory na balkonie dojrzewają. Ogórki tez ładnie rosną. Uprawy w skrzynkach wymagają jednak ciągłego podlewania Ale radość z własnej marchewki i buraczka bezcenna:):)

Danuta Młoźniak 14:54, 28 cze 2016

Uprawy w tak ekstremalnych warunkach wymagają więcej pracy, ale udowadniają, że wszystko jest możliwe, jeśli chce się pracować i lubi się ogrodnictwo.