Czekam jeszcze, aż dołączy spóźnialski aminek. Samosiejki aminka szybciej zakwitły niż te przeze mnie wysiewane.
Ale najbardziej zjawiskowy jest duet ośmiała z perłówką.
Knautia zrobiła mi niespodziankę Bo na śmierć zapomniałam, że i ją tam wcisnęłam
Róża 'Blue for you' i przemiły jarzmiankowy prezent od ogrodowiskowej koleżanki
Ściana taka (mojemu chłopu chodzi o miejsce na lewo obok tarasowego. Jak dla mnie mogłoby zostać. Dałabym jakiś duze stojące litery ewentualnie na parapecie):
widok z kuchni
widok z salonu
Myślałam, że jak ramka z czymś w środku, to te po prawej 3 mniejsze możnaby zamienić na jedną większą z cieńszą ramką. A jak nie ramka to myślałam o czymś pionowym, ale tu mi na razie nic nie przychodzi do głowy. Mamy zrobić dzieciom deskę, na której będziemy zaznaczać wzrost, ale nie wiem, czy to by pasowało?
No i moje nieszczęsne hortki w zbliżeniach na kwiaty.
Ta podejrzana o bycie limką
Ta podejrzana o bycie Polar Bear
A ta niewiadomo jaka (zakwitła najwcześniej i już zaczyna różowieć, ale nadal pozostaje bardziej zielonkawa niż biała - krzaczki najmniejsze, rozkładające się)
to może ja zbyt naiwnie postępuję zostawiając te poduchy na deszczu, hmmm...
W przyszłym tygodniu mam już mieć pokrowce na całość, to jak będzie padać będę je zakładać, bo tak nie bardzo wiem, gdzie bym miała te poduchy w domu trzymać, chałpa wielka ale sensownego miejsca na takie rzeczy brak.
A dziś sobie odebrałam od krawcowej różowe i fioletowe jaśki.
Ula, żagiel wisi tymczasowo. W przyszłym roku chcemy zrobić suwane zadaszenie. Ale stelaż drewniany jest docelowy. Jest przymocowany do elewacji i jest pozioma belka przy ścianie domu. Z tym mieliśmy lekki problem bo ściana ma występ tu gdzie są cegły, ale mąż jakoś się z tym uporał. Na zdjęciach lepiej to widać. Na pergoli zawiśnie też ewentualnie huśtawka, więc zależało nam aby była stabilna.
Wrzucam zdjęcia jeszcze z etapu budowy pergoli.
Pionowa noga przy oknie jadalni przykręcona do ziemi i do elewacji - widać śruby
Na drugim końcu jest tak jak na zdjęciu. Pozioma belka przy ścianie domu przylega do cegieł a nie przylega do białej tynkowanej części ściany, jest dystans wymuszony przez odstający fragment z cegły. Poza tym chcąc ją umocować do domu, trzeba było przykręcić ją nieco wyżej a nie w narożniku żeby nie trafić w sam styropian. Widać tam taki krótki wystający ze ściany prostokątny klocek - wnika w głąb przez styropian aż do cegieł i do niego przymocowany jest ten narożnik pergoli.
Powoli wracam do "żywych". Wczoraj spędziłam cały dzień w ogrodzie. Czuję nadchodzącą jesień. Kocham jesień, ale w tym roku wybitnie się pośpiesza. Warzywny w stanie katastrofalnym, ogórki zjedzone przez mączniaka, idą na kompost i wysiewam poplon. Niestety, mączniak dopadł też melony i nie zdążą dojrzeć. Choróbsko dobiera się do pomidorów, no cóż taki rok. U mnie susza. Mam porównanie do około 20 lipca, bo wtedy ostatni raz siedziałam w ogrodzie i jest okropnie. W mojej glinie oznacza to skorupę ziemi nie do przebicia.
Mam dużo przemyśleń na następny sezon m.in. żegnam się z kapustnymi. Przynajmniej na razie. Nie udają mi się, a nie są aż tak drogie i często przez nas jadane, żeby było szkoda. Wolę posadzić więcej np.cebuli,fasoli, pomidorów. W przyszłym roku powitam szklarnię lub chociaż tunel. Och, dużo mam w głowie...
Widać, że wracam, bo znowu zakupy... Zauroczył mnie kolor tej jeżówki, trafi do warzywnego. Jak ją rozmnożyć, zebrać nasiona? Rozchodnik Birtday Party już pomnożony
Karolu, dzięki!
Tak myślę, że nawet za bardzo kolorowo
Weźmy na przykład monardy. Z mieszanki nasion sporo kolorów wyszło. Te, które wytworzyły spore kępy, dają fajne plamy. Ale muszę je jeszcze trochę poukładać. Ot, znowu przesadzanie Ale dopiero w tym roku zwróciłam uwagę na to, ile tych kolorów pysznogłówki mam
Bardzo proszę o informacje w jakiej odległości od siebie posadzone są brzozy (zdjęcie nr 3). Posiadam 5 szt i nie wiem co ile je jadzic i czy zachować jednakową odległość Pomiędzy nimi
chciałabym wprowadzić kamyczki, bo na rabacie z lawendą też będą, chciałabym by te kamyczki szły wzdłuż wejścia, bo słabo nam rośnie tam trawa, jest lekki spadek i wiecznie się wypłukuje - potem zrobię zdjęcie frontu w całości
Martini ja tez myślę o tych begoniach czy podołam obrywać suche kwiatki, ale efekt wow murowany, więc chyba się skuszę, teraz każdy przechodzi i podziwa rabatę wzdłuż podjazdu - zwłaszcza gdy stipa ruszyła i wywaliła swoje pióropusze
Podziurkowane (łubin) czy zamączniakowane (monardy) mi nie przeszkadzają, bardziej niedograne zestawienia mnie irytują.
Kłosowce są świetne, a że dopiero w tym roku pokazały, jakie to one wysokie rosną, to i je musiałam przesadzić. Mam i fioletowego, i białego. Dostałam też tego o żółtych liściach. Też je lubię. Rozsiej nasionka jesienią, będziesz mieć siewki wiosną, zakwitną w pierwszym roku.
Przechowywania dalii nie ma się co bać, najwyżej coś wypadnie Większy problem mam, gdzie je wiosną wsadzić, skoro wszędzie rabaty zapchane.
Tak to Franz Kafka i ma właśnie taki kolor. W tamtym roku przy mega upałach była bardziej różowa, w tym roku trzyma kolor.
Muszę się pochwalić moim liliowcem. Wysiany trzy lata temu, nareszcie zakwitł. Z falbankami i pachnący
i widok na planowana rabate już z posadzoną świdośliwą, jeszcze dojdzie obrzeże i źwir w srodku. rodki będą przesadzone bo tu mają zbyt słonecznie
i druga strona, posadzone dwie świdośliwy. tutaj nas czeka wiecej pracy bo darń trzeba zdjąć i tez źwirem wysypać.
wiem..wygląda to dramatycznie :/