Potem Zbyszek zaproponował, że kupi mi drzewo. Poszliśmy oglądać. Podobały mi się graby. Ładnie prowadzone.
Ale 3 razy okrążaliśmy alejki drzew i wracaliśmy do tego tulipanowca. Żółto-zielone listki fajnie wyglądały. Kosztował tylko 35 zł

Tulipanowce mogą przemarzać w naszym klimacie, taką porażkę miałam z magnolią wiosną, która obecnie z pnia wypuszcza kilka liści...
Mimo tego zgodziłam się, by go mieć

Czułąm jednak, z eto niejest to drzewo, które marzyło mi się przy tarasie. Zakupy zostawilismy w szkółce. Dobrałam jeszcze dwie cytrynowe trawki, które pani nazwala, ze jest to turzyca pagórkowata (carex montana), ale wujek google pokazuje montanę zieloną, a ta jest wyraźnie cytrynowa:
Co to zatem jest?