Kurcze pada deszcz! Nie wierzę własnym oczom! Co za radość! Zdążyłam jeszcze cyknąć to i owo. Na czochy czekam z utęsknieniem Na jeżówy też! A cisy mają już min. 5cm przyrosty!
A trafiły Ci się te z podwójnym kielichem Masz tylko ten kolor czy jeszcze inne bo u mnie jeszcze białe i pudrowy róż, to w razie czego nasiona będą
A u Ciebie sarny , a u mnie się okazało , że pąk na róży co ciekawa byłam co za ona to nie gradem ubity tylko gąsienica wpierniczała od środka i już po pąku
O tak, trzeba mieć nadzieję. Potem cieszysz się, że rośnie, co dzień obserwujesz pięknie rosnące roślinki. I przychodzi niedzielny poranek, kiedy chcąc zobaczyć rozwijające się różyczki, widzisz... wystające kikuty.
Te cudne, słodziutkie sarenki o niewinnych oczach beszczelnie zeżarły moją Spirit of Freedom! Pod sam dom przyszły paskudy jedne! Na otarcie łez zostawiły dwa pączki. I przepiękne dzwonki od Sylwi.
Sylwia, bardzo jestem ciekawa, co powiesz, jak już to wszystko w realu u mnie zobaczysz Bylinową poprawiłam i jest lepiej, bo w tamtym roku w czerwcu nic nie kwitło, a teraz nawet, nawet
W sobotę ogarnęłam kąt, którego do tej pory omijałam szerokim łukiem. Podpora pod winogrona na jeden sezon, bo solida konstrukcja już czeka, tylko trzeba ją przywieść. No i nie wiem, zostawić w tym miejscu winogrona, czy jesienią przenieść do części między sadem a jagodnikiem. Co myślicie?
Edenkę mam wreszcie i ja W tamtym roku zakwitła jednym marnym kwiatkiem, tak marnym, że miałam poważne wątpliwości, czy to w ogóle Edenka. Mam ją na oku z mojego miejsca przy stole w salonie.
Druga strona póki co bardziej stonowana, lada dzień zakwitną żółte margerytki. Posiałam je kiedyś, rosną nieporządnie jak chwasty i sieją niemożebnie. Zastanawiam się często czy je wywalić, ale póki co są.