W ogrodzie najgorsze prace w zasadzie zrobione. Pozostało posadzenie roślin i wysypanie kory.
Zdjęcia w zasadzie niewiele się różnią od tych, które pokazywałam dwa miesiące temu, ale w międzyczasie wiele się zmieniło
Dziękuję Danusiu, Twoje rady są jak zawsze bardzo pomocne. Kompozycja mi się podoba. Zamieszczę moje propozycje, inspirowane Waszymi kompozycjami i poddam je Waszej ocenie.
Asia, dzięki, mnóstwo się jej wysiało, a w sobotę znalazłam kilka, które przezimowało Będą kwitły ciut wcześniej. No chyba że masz już takie kwitnące
Zdjęcia tym razem z ziołownika, bo wreszcie zaczyna wyglądać
Mirko, te świeżo rozwijające się kwiatki są bardziej różowe, z czasem bieleją, ale jednak róż nadal widać. Szkoda, ze u Ciebie białe, bo z tymi ciemnymi liśćmi róż wygląda obłędnie.
Ewo, u Ciebie w ogóle wszystko jest większe, Hobbit też będzie duży. Ja się załamuję, jak Ty mi piszesz, że aminek u Ciebie ma 1 m. Taki to ja pod koniec sierpnia miałam w tamtym roku, bo teraz to ma kilka, no może kilkanaście centymetrów. Twój Hobbit będzie nieźle kwitł, płaskolistny chyba o połowę mniej pączków miał.
A mikołajek? Mikołajek miał gdzieś z 1 m 20 cm, w tym roku coś niższe są, chyba za sucho ostatnio.
A ja kupiłam wreszcie mikołajka alpejskiego
Hosty od Ciebie mają się świetnie, po trawach widac przeprowadzkę, ale dają radę. Niektóre już chcą kwitnąć, pewnie im się wydaje, że nadal są u Ciebie
No i dobrze że Navigatorka jeju jakbym sobie pożeglowała (ale ja tylko śródlądowa jestem tylko ) a na wielką wodę mnie też ciągnie. Ile to lat temu ciągnąłam ostatni raz szoty wybierałam.... szkoda gadać... teraz to moja córka już przejęła pałeczkę
Śliczna jest. Tak coś czułam, że będzie mi się podobać, kiedy kupowałam nasionka Nie lubi mokra, na wiosnę wielu rozetkom zgniły korzonki. Nawet nie zimą, tylko wiosną, jak już ruszyła, potem przyszło zimno i mokro i sporo padło. Część uratowałam, bo jak widziałam żółknące liście, wsadzałam od nowa i się przyjmowały.