Kukliku miły, a ja zaglądam z ukontentowaniem do Twego ogrodu .
Bardzo ciekawie relacjonujesz wizytę w angielskim agrodzie York Gate.
Uśmiałam się z tej palmy i przypomiała mi się moja pierwsza wizyta w East Ruston Old Vicarage. Ogród znałam z opisów a także z programu telewizyjnego.Stwierdziłam,że część ogrodu z egzotycznymu roślinami "zaliczę" szybko i będę się rozkoszować pozostałymi. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Najpierw poszłyśmy z Gabrielą do kawiarni i wypiłyśmy herbatę i w miłym nastroju weszłyśmy do ogrodu i czas przestał istnieć.... chodziłyśmy i podziwiałyśmy kunszt projektantów , byłam zachwycona tą częścią ogrodu przez którą miałam przebiec truchtem, doborem roślin, połączeniami, starymi drzwiami,doniczkami,... dopiero powracający do autokaru uczestnicy wycieczki uzmysłowili,że na zwiedzanie pozostało już tylko pół godziny i wtedy rzeczywiście przebiegłam przez ogród truchtem.
W ubiegłym roku w sierpniu wróciłam do tego ulubionego ogrodu i już spokojnie zwiedziłam cały . I nadal nie mam dość. Chętnie zobaczyłabym go ponownie.
Upały i susza wymęczyły mój ogród, przestałam robić zdjęcia więc dzisiaj będą zdjęcia z ogrodów , które kiedyś zwiedzałam
I jeszcze jeden: podobno "Little Princess"
i teraz
Janie proszę spójrz jak mogę zabezpieczyć te kloniki.
Ile liści od dołu oberwać, żeby założyć na nóżki "getry z gąbki-osłonki"?
Czy mam je na zimę ubrać w jakąś włókninę?
Kiedy to zrobić?
Oto moje maluchy, o których pisałam na początku lata w wątku o klonach palmowych.
Chyba całkiem nieźle przetrwały suszę i upały.
Katsura
teraz
Atropurpurum
teraz
Reniu, jestem z niej baaardzo zadowolona To moja najmniej wymagająca róża, a przy tym niezawodna, kwitnie całe lato. Ma ciemnozielone, błyszczące listki. Nie łapie żadnych chorób grzybowych, nawet mszycy, dobrze znosi suszę i upały. Przekwitnięte kwiaty obsypują płatki. Jest niewysoka ok 0,5m i rozłożysta na ok 1,0m. Tutaj dzisiejsze fotki dla Ciebie
Tak w zeszłym tygodniu wyglądał nasz kompostownik.
Drugą połowę lipca mieliśmy chłodną i deszczową. Na działkę nie zaglądaliśmy i takich gości zobaczyliśmy pod koniec lipca
Kompostownik zrobił się przypadkiem
Zlikwidowałam piaskownicę córki, bo i ona, i jej kuzynki wyrosły.
Gdy była pusta, wylądowała w niej darń z "pokoiku kąpielowego"... i tak się zaczęło