Jest to prawa strona działki od tarasu (południe). Chciałabym odgrodzić się od siąsiada 'Smaragdami'. Myślałam o świerkach serbskich, ale chyba będą za wysokie.
Czy Smaragdy pociągnąć do końca? Za brzezinką też?
Jak radzicie?
Kurde będę męzowi kupowała śledzie w większych ilościach - będe miała kwadratowe formy Może kupie takie duże - będzie duża donica HAHAHAHA
Spróbuje na najmniejszej (a jeszce niedawno chciałam wywalić doniczki - bo mi zalegają w garażu).
A teraz bonus - jak wyjąć bez uszczerbku
No to dobrze kombinowałam - moje też z tego samego miejsca
Jak przyszły miały po kilka kwiatków i pąków i to zakwitło, ale nowych nie wypuściły - natomiast przyrosty i nowe listka mają, są też zupełnie zdrowe.
Mogę je porównywać jedynie z Artemiskami, które mam jakiś miesiąc dłużej i te z kolei jakby szybiej przyrastają i ciągle pojawiają się nowe pączki - ale to zupełnie inne róże.
Mnie też się podobają brzozy, te są ogromne 20m, ale nie mam już siły sprzątać po nich, ciągle mam nieposprzątane, a to tak wygląda jakbyśmy flejtuchami byli.....a to denerwuje.....perukowce tam rosły i padły, hosta rośnie mizernie, do zabrania, suchowisko tam mam o tej porze, a wiosną na odwrót...zresztą każdy ma jakąś ogrodową bolączkę u siebie....
brakuje mi jeszcze tych zwykłych dereni
Pinus Tungberga OGON, którą lubisz, juz jej igiełki soczyście żółkną
Mroźne zimy idzie do zera..
Brak zim rośnie jak głupia szeroko i wysoko.
Kłuje niemiłosiernie
Nie przebarwia się praktycznie.. nie wiem jakim cudem jak się kupuje to przebarwiona, a w ogrodzie nigdy nie chce.. mam już je 7 lat.. miałam dużo, bo miał być szpaler przed różami.. co roku wyrzucałam kolejne.. bo padały i odbijały od zera.. (lub nie odbijały). Ostatnie 3 poszły do dzikiego kąta.. brak zim i zaciszność spowodowały, że mają teraz 2 metry wysokości i nie mniej szerokości każda, po 3 latach. Gdyby nie eM dawno bym je wyciepała i zrobiła ładną rabatę.. a tak mam berberysy i ogniki... i 10m2 do których nie wejdzie i nie podejdzie.. dziki busz bez dostępu.
Irenko w wakacje lecą powtórki Mai i tam była mowa o perukowcu że o doskonale sobie radzi w czasie suszy. Ukorzeniłam go wiosną i mam 5 całkiem sporych już sadzonek.Wiesz dziś u mnie popadało ze 2 godz.tak intensywnie ale czy to coś pomoże moim roślinkom nie wiem. Wiosną podłączam wodę miejska to już będzie lepiej z podlewaniem.A i ruszam z budową domku czekam już na pozwolenie ze starostwa .Ju pi będzie się działo tobie pierwszej o tym piszę.Buźka
U mnie wrzosy mają środowisko, które lubią, u Ciebie bodziszki dobrze się czują może dlatego bodziszki rosną dobrze u Ciebie, a wrzosy u mnie...niby jedne i drugie nie są szczególnie wymagające, a sprawiają jednak kłopoty
Trawnik miejscami jest ładniejszy ten w najniższej części ogrodu, a wyżej czyli bardziej na górce jest wysuszony.....ale deszczyk był