Ogród od nasionka... z widokiem na Lanckoronę
09:39, 04 wrz 2015
Justynko, u mnie jagodnik będzie osobno, tam gdzie obecnie jest warzywnik. Właściwie to już mam tam posadzone: maliny, porzeczki, aronie, winogron czeka na przesadzenie. Chcę jeszcze dokupić borówki i agrest.
Nie wiedziałam, że też masz żywopłocik z trzmieliny, zaraz Cię o foty będę męczyć
Ile pracy przy warzywniaku jest, to ja wiem, bo uprawiam własne warzywa od pięciu lat. A że pochodzę ze wsi i moi rodzice mieli małe gospodarstwo, to już od dzieciństwa plecy bolały od roboty... No i powiem, że wtedy tego nie cierpiałam!!! Praca przy warzywach to był dla mnie koszmar
A potem i tak wylądowałam na wsi
A wracajac do warzywniaka, teraz mam większy, dlatego się zastanawiam, czy od przyszłego roku te 6 kwaterek wystarczy. Nie pokazywałam tutaj jeszcze części warzywnej, bo w tym roku strasznie to wszystko marne, oprócz pomidorów i dyniowatych, które podwójnie nadrabiają stracony lipiec.
Ale liczę na to, że znowu będzie taki busz, jak w tamtym roku.
Tak było rok temu:










