Karabelko, możesz pokazać jak w dniu dzisiejszym wyglada róża Alde Biesen. Co o niej sądzisz, warto ją kupić. Mam na nia chętke. Jeżeli możesz to odpowiedz u mnie. Dziękuję i pozdrawiam
Wklejam zarys działki oraz rabatę którą zaplanowałam . Mama nadzieję że w miarę czytelna.
Mam tu kilka dylematów najbardziej o ta część najszerszą z drzewem :
1) jakie drzewo wygląda dobrze na tle szmaragdów?
2) Czy zamiast turzyc brązowych pasowałyby między miskantami a kulkami te róże okrywowe co widać na zdjęciu te różowe ale boję się że trochę się gryza z dereniem jak myślicie kochani?
Kasiu z New Dawn śmieciuch ale cóż zostaje u nas na dłuższy czas.
Irenko hortensje ogrodowe dam do ziemi. Nie ma sensu ich trzymać w donicach. Co będzie to będzie.
Aniu forsycję tnę na kulę. Ona tak szybko rośnie że trzeba czasem 2 razy w roku ciąć. Teraz przytnę tak aby miała pędy najwyżej 0, 5 m.
Krzewuszki tak jak wyżej pisałem. Jak są bardzo stare pędy to należy je wyciąć a pozostawić tylko kilka silnych i młodych. Natomiast w moim przypadku taką czystkę robiłem w tamtym roku. Czyli pędów nowych głównych nie przybyło. Skrócę więc te do wysokości najwyżej 1, 2 m a wszystkie boczne pędy które z nich wyrosły i teraz kwitły skrócę do długości 10-15 cm. Z nich wyrosną nowe pędy boczne które zakwitną na wiosnę w przyszłym roku.
Ryszard dzięki. Wiesz najlepiej że to różowy czas teraz.
Bożenko tak jest - bierzemy się do roboty. Dzięki.
Reniu, fajnie było się znowu spotkać i mile spędzić dzień. Anitki róże fantastyczne!
Do zobaczenia wkrótce...musisz koniecznie podskoczyć do mojego "szmaragdowego".
Aaaa, jeszcze miałam wkleić ci fotki zrobione w Holandii...rzeka hortensjowa specjalnie dla ciebie...
Vivo, dziś przy deszczowej niedzieli oglądam letnie spojrzenie na Twój przecudowny ogród. Tym którzy mieli okazję w nim być zazdroszczę
a mi się spodobała tym razem ta róża, napiszesz jaka duża ona jest docelowo? bo chyba doczytałam u Ani ASC że to Artemis i też się nią zachwycała.
I jeszcze mam pytanie o buki w Twoim ogrodzie- czy pryskasz je regularnie żeby szkodniki nie atakowały....ostatnio w szkółce wszystkie buki były zaatakowane przez mszyce, całe liście od dołu były oblepione na biało...fuj..i to mnie zniechęciło przed zakupem.
No to wymyśliłam.
Tak sie przedstawia plan. W przyszłym roku muszę to zrobić od dziś zaczynam robić sadzonki bukszpanu.
Tylko muszę podumać nad nasadzeniami przy trawniku o owalnym ksztalcie...
to szare z prawej stronu to betonowa ścieżka wokół domu.
Dzięki za pierwsze wskazówki - zaczęły się wakacje, więc zabieram się do roboty w ogrodzie, czyli najpierw wywalam palisadyzałączam schematyczny plan - na razie na środku trawa - dalej nie mam pomysłu jak to zagospodarować
Anusia, wielkość działki mnie czasem o depresję przyprawia, ale z drugiej strony i cieszy. Teraz jeszcze posadzę coś na żywopłot wzdłuż płotu od południowej strony i biorę się za część "jadalną" . Będą drzewa owocowe, winogrona, jeżyny, maliny, borówki, porzeczki, agresty, aronie, truskawki i wszystko, co tam jeszcze po drodze wymyślę Muszę sobie to jakoś rozrysować. Szkoda, że nie mamy na O. takich tematów o sadowo-jagodnikowych Muszę się gdzie indziej dokształcić
I jeszcze jedna duma…szałwia, a właściwie cała rzeka szałwii….
Potem towarzystwo się rozlazło i podziwiało…
…podziwiało…
…co raz bardziej podziwiało….
…depcząc perfekcyjny trawniczek
nie obyło się również bez demolki w/w pięknego ogródka…
Potem nastąpiło wieeeeelkie obżarstwo…wyśmienite ciasta (od poniedziałku się od chudzam…) i wspaniałe przystawki oraz dania kuchni włoskiej!!! Fotek nie ma, bo jak się zorientowałam, to już nie było czego focić…PYCHOTKA!!! Po prostu mistrzostwo kulinarne…
Nasza urocza gospodyni zafundowała nam raj dla podniebienia i w otoczeniu przepięknie pachnących róż niesamowite widoki dla oka. WIELKIE DZIĘKI Anitko!!!
Wioletka, w imieniu larisek dziękuję A w imieniu swoim muszę je zdyscyplinować jakoś, bo nie dość że plamistość po liściach mają, to jeszcze niektóre pączki robią się żółte i opadają. Wiedziałam, że za dużo tych pączków, żeby wszystkie zakwitły Na paskudy ogrodowe też wrotycz poleję, tylko mi się suszony skończył, a świeżego jeszcze nie dopadłam. Widziałam Twoje lawendy!!! Szok, jak zrosły Zostawiam Ci widoczek z rabatki kryształowej M. tak na nią mówi, bo kamień błyszczy w słońcu jak kryształ Miłej niedzieli !!!
Wczorajszy dzień minął tak szybko…a szkoda!!!
Ponieważ w godzinach dopołudniowych pogoda raczej nie rozpieszczała i nie zachęcała do prac ziemno-ogródkowych, ekipa łódzka wyruszyła na wycieczkę i odwiedziła piękny ogród, tym razem u Anitki (Anita1978)
Nie będę pisała jak było...słownik jest za ubogi w słowa... na początek kilka ogólnych widoczków…
patent Anitki, czyli powojniki dla których podporą są…świerki
ciurkadełko…a właściwie dwa ciurkadełka
i (nie mogłam się powstrzymać…musiałam…) hosty jako „stópki” dla szmaragdów
Proszę o radę czym zapełnić tę rabatę, bo wydaje mi się jeszcze pusto.
Za tujami są róże, za różami pęcherznice. Chodzą mi po głowie trawki, ale nie wiem czy trafnie.
Dzięki Renia - to pierwszy element architektury ogrodowej, powoli będą przybywać kolejne i mam nadzieję, że wszystko będzie ze sobą współgrać.
A jeszcze jestem Ci winna info odnośnie ilości berberysów Bagatelle między hostami.
Jest ich 7, ale rabata będzie jeszcze powiększana, a ja mam jeszcze 3 do zagospodarowania, więc jak jakby co to mam jeszcze co dołożyć.
Minęło kilka dni od posadzenia, a Bagatelle już zaczyna nabierać właściwych barw.
A na deser zostawiłam Anabelki - stan na dzień dzisiejszy , wczoraj spędziłam mnóstwo czasu na podwiązywaniu, bo kwiaty robią się ogromne i lada moment będą się przewieszać ( najbardziej kłopotliwa z hortensji jest pod tym względem Hayes Starburst- pędy na razie sztywne)