Zbyszku zwrociles uwage na wazny szczegol. Otoz w ogrodzie rozanym, roze rosly tylko i wylacznie w towarzystwie innych roz i to mi sie bardzo podobalo. Bylo kilka kompozycji mieszanych, ale to byla wystawa kompozycji, podkreslenie urody polaczenia roslin a nie urody rozy. Mnie czasami przerasta mozliwosc kompozycji, tu mialam okazje delektowania sie czysta uroda.
Reniu dziękuję
Rabata z różami ma ok 20m długości i niecałe 4m szerokości. W plecach są posadzone Smaragdy, jako tło. Pomiędzy różami, a Smaragdami posadziłam w ub roku ostróżki. Wyrosły z nich prawdziwe potwory. Nie myślę nawet o samych kwiatostanach, ale o ich kępach. Mają 1m wysokości. Przykryły kalinę Roseum i hibiskusa. Będę musiała je na wiosnę porozsadzać.
Przed różami mam tojeście, szałwie, naparstnice i drakiew.
Tu mam zdjęcie tej rabaty z marca, łysej jeszcze
Rdest zazielenia się bardzo szybko. Nie dawałabym go w kamykach, bo i tak z czasem nie będzie ich widać. Tempo wzrostu i ekspansywność rdestu zależy od ilości wody. U mnie pod wierzchnią warstwą gleby jest sporo gliny i wilgoć długo trzyma. Rozmawiałam z Moniką Kwiatem Holandii i u Niej w bardziej suchym miejscu ten sam rodzaj rdestu nie rośnie tak szybko.
On się rozłazi przez takie wąsy, na końcu których są kępki liści. Wypuszczają korzonki i wrastają w ziemię. Jakby co łatwo się te wąsy ucina, więc nie jest trudny do okiełznania.
Tu jeszcze mam fotkę rdestu z października
Jestem i spieszę z odpowiedziami, bo widzę, że mój wątek żyje własnym życiem (co mnie ogromnie cieszy oczywiście ) tylko gospodyni brak
Miałam dziś szczęście obudzić się w cudownym, schowanym w lesie miejscu, z dala od zgiełku i pośpiechu. Czekam na te kilka dni TUTAJ cały rok, telepię się 600km polskimi drogami, ale warto... To miejsce, w którym wypoczywam naprawdę. Całe szczęście jest Wi-Fi, więc mogę podglądać co się u Was dzieje
taki busz u mnie, wiesiołka muszę trochę zabrać bo wszystko by zagłuszył - pójdzie w łąkę kwietną i na nową rabatę z drugiej strony ogniska- na razie taki plan.