No ja się zastanawiam nad siewnikiem / rozsiewaczem ręcznym, a może takim na baterie? - ponoć równomiernie wtedy wychodzi. Sąsiad ma na kółkach i nie jest do końca zadowolony, mówi właśnie, że ręczny byłby lepszy. I do tego dobrze wziąć nawóz z niebieskimi granulkami (Hydrocomplex?) - wtedy dobrze widać gdzie się sypnęło.
Krzaczki za lawendą to:
1. laurowiśnia wschodnia Otto Luyken; mam ją jeszcze z innej strony domu:
2. turzyca Graya (fajne maczużki) - w zbliżeniu:
Mme Isaac Pereire, historyczna róża wiśniowa,
kupiłam ją w maju w zeszłym roku, przeszła samą siebie, jest wysoka i zapowiada się piękne kwitnienie, kwiaty duże , zapach wspaniały.
Ola, co to za stwierdzenie "robi się"
Oluś już jest przyjemnie, pięknie, perfekcyjnie, równiutko, bosko.
Jak w pudełeczku, nic tylko się napawać widokiem ogrodu.
Pewnie Twój skrzydlaty gość też tak uważa
Intryguje mnie ten wysoki żywopłot za płotem na pierwszych zdjęciach. Co to?
Widoki zmienione na 2 tyg na nad morskie, co by dzieci jodu powdychały po chorobach W związku z nic nierobieniem...no bo co robić nad morzem... pozbierałam trochę kamieni. Gdyby ktoś wpadł na ten sam pomysł co ja, proszę o wybranie innego koloru kamieni, bo szarych już nie ma na polskich plażach
trawę sialiśmy 4 lata temu i przykro mi ale nie pamiętam jaka to mieszanka była...
Ponoć dobre są Herkules i z firm Barenbrug i Kiepenkerl, ale to tylko zapisane mam w notatkach jako polecane na jakimś forum...
ostrogowiec - szału nie ma, ale będzie przesadzony to może lepiej podrośnie