A to nasi goście widziani okiem Przemka, męża Reni
Od lewej Marek mąż Basi, Iwonka plan pierwszy, plam drugi jej mąż Marek, gospodyni czyli ja, mój mąż Johan, Basia i Renatka autorka pięknych zdjęć.
Z roku na rok coraz większa walka z sekatorem, ale kształty są coraz piekniejsze
Najważniejsze że ja ten ogród ogarniam, nie przerasta mnie i nie czuję się jego niewolnikiem... Kocham każdą spedzoną w nim chwilę i mozliwości jakie mi daje.
Perspektywa tak z grubsza - patrzac z altany na końcu ogrodu: