Przemiło mi jest, że o mnie nie zapominacie

.
Wróciłam z wakacji w Normandii (część I-sza, cdn

), gdzie są cudowne ogrody, wspaniałe róże, a rośliny są dorodne, ogromne, "przeskalowane".
Ogrody normandzkie mają lekkość, finezję i jakość, gdzie indziej nie spotykaną.
Będę uzupełniać moje stare normandzkie wątki na "Ogrodach świata" i tworzyć nowe, przy czym liczę na pomoc dwóch zaprzyjaźnionych od dawna ogrodniczek

.
Na razie zostawiam zdjęcia pól, na których kwitł najprawdziwszy len i domu, w którym przez chwilę mieszkaliśmy, cudownie było mieć białe, pachnące róże w oknie na wysokim piętrze

.