Joasiu mam jeszcze jeden taki starowinek po Babci w którym zaparzała esencję. Schowałam go niestety głęboko, bo nie chcę, żeby mi piesek potłukł. Tak wyglądał w tamtym roku
A tak wogóle to jestem, nadrobiłam zaległości, popodziwiałam przedszkole, znów się czegoś mądrego dowiedziałam i jeszcze kwiatucha zostawiam, żebyś sie już nie foszyła
Mam taką szałwię, ale nie znam nazwy
moja rabata wypełnia się
to róże z poprzedniego zdjęcia
wczoraj padało, więc miałam inne zajęcia...zapraszam
takiemu to dobrze...
wykosiłam "trawnik"
Zamiast wrócić do roboty oglądam u Ciebie róże.. i o mojej wtopie Ci napisałam u Ciebie...
To poeta Johann Wolfgang v. Goethe (a myślałam o Szekspirze kupiłam Gethego) czy Falstaff? Kartki się zgubiły
Piękny.. myślałam, że go kupiłam.. teraz sprawdzam i chyba poeci mi się pomylili.. bo mam Johann Wolfgang v. Goethe .. i się dziwię dlaczego mi jest czerwony a nie purpurowy Ot guła ze mnie
Nic nie będę kupywać .. ha, ha, ha... po wpisie Twoim i Doroty oplułam ekran.