Ewelinka po zniszczeniach kostki już śladu nie ma. A z ziemią masz 100% racji. Spokojnie podłogę w trzech pokojach bym zrobiła za te pieniądze co na ziemie poszły, a niby wszystko było w miarę tanio. No ale nie mogę tego odpuścić, bo wiadomo, że jak o ziemię na początku nie zadbam to nie ma szans na robienie czegokolwiek w ogrodzie. Ale, dobra tam. Jakoś będzie
Marta ja przy pergoli przy furtce mam: (obecnie, a nie wiem jak długo) milin i powojnik. Milin rośnie już parę lat i jest marny a powojnik mam od tamtego roku i zobaczymy jaki będzie. Miał bardzo dużo drobnych kwiatuszków. Dorotka napisała, że to jest Rubens Natomiast milin jest nęzny i ani razu jeszcze nie kwitł Tak wygląda moja pergola przy furtce
Doniu, moje roślinki, wszystkie i nie wiem dlaczego startują jakieś dwa tygodnie później, może dlatego u mnie jeszcze jest, u ciebie już nie. Wyobraź sobie, ze u mnie jeszcze rododendrony kończą kwitnienie
Codziennie im obrywam te brzydsze kwiatki, a jeszcze trochę zostało. Róże dopiero się otwierają
Nawet prymulki kwitną
No to Kasia lepiej załóż, że będzie potrzeba więcej. U mnie wg wstępnych oględzin miały wejść 3-4 auta, a tu się okazuje że drugie tyle potrzeba. Dziś świeżo dowieziony kolejny samochód. Jak pogoda pozwoli, to w czwartek będzie akcja-rozwożenie
lawenda szaleje jeszcze trochę słońca potrzebuje tak jak werbena - mniejsza niż w niejednym z Waszych ogrodów, ale to moje siewki więc i tak jestem dumna.szałwia w pełni