Uff, chyba mam co trzeba. Zapraszam na krótki spacer wokół domu
Zaczynamy od wejścia - jak widać nie jest duże, na brzegu "podcienia" chcę zamontować kratkę podobną do planowanej balustrady balkonowej i puścić na niej moją Sympathie (jak na poście powyżej)
Wejście jest nasłonecznione od ok 16.00.
Ściana północno-wchodnia - tu chciałabym puścić bluszcz lub hortensję pnącą i na tym kończy się moja fantazja

Na zdjęciu widac te stare płyty chodnikowe.
Wychodzimy letnią furtką i widać to - chciałabym ten widok zasłonić przynajmniej do 3/4 okien na parterze... Widać też, że furtka jest idealnie na linii z wyjściem na balkon i to jest ten mój newralgiczny punkt do zasłonięcia..
Widok z południowego rogu, w którym jest ta mała górka i brzózka męża
Rzeczona górka - była już, gdy kupiliśmy działkę. Gdy robiono wykop pod fundamenty, ziemia zajęła całą działkę (pochłonęła wiele samosiejek

) poza tym właśnie rogiem, więc tu wsadziliśmy wszystko, co mieliśmy. Modrzew chyba już musi zostać? Resztę możemy przesadzić - chciałam otoczyć ją murkiem, wysypać piaskiem i żwirem i rzucić rojniki, opuncje i sezonowo agawy i kaktusy..
Widok na ogród z punktu, w którym będzie zejście z tarasu:
Ściana południowo-zachodnia - tu chciałam posadzić jakieś może winogrono, aktinidię. Będzie też mała drewutnia przy ścianie. Oczywiście jak z kazdej strony tu też marzę o zasłonięciu się i może posadzę jakieś szczepione krzewy owocowe?
Wycieczkę kończymy przy tych wąskich paskach ziemi - większość wrzosów chyba zbyt płytko posadziłam, bo nie wyglądają zbyt ciekawie niestety

Zaś na samym dole zdjęcia kto ma bystre oko - wypatrzy tulipana

Posadziłam chyba 30 cebulek, wyszły 4 - przy moich zdolnościach i to dobre
No - teraz się już tak sprecyzowałam, że hej. Mam nadzieję, że mimo tak ciekawych propozycji Pawła odezwą się też inne osoby i zwrócą mi uwagę i skorygują błędne założenia. Pawle, na Ciebie też liczę, jeśli masz po tej przechadzce jakies uwagi