Ania, nie wiem ile tam kamieni by trza, żeby nie popłynęło z takich gór hahahah
Gosiu, no faktycznie Gośków jak mrówków u nas
Dobra teraz fotki (nic nowego w sumie). Pokażę teraz miejsca, które chce zagospodarowac w pierwszej kolejności... To teren od lewej strony domu (patrząc od wejścia).
To ten nieszczęsny kwadratowy mur.... nie mam pojęcia co tam zasadzić.... mało tego, okazuję się, że to miejsce jest ekstremalnie niebezpieczne dla Kuby....
Tu, między tymi drzewami planuję "zabawialnie" Kuby

Żeby nie było tak cudownie, to mój teść akurat w tym miejscu ustawił dwa kręgi do, których spływa woda z dachów.....
A teraz pokarzę Wam nasze zejście do wody.... okazało się, że nie jest w tym miejscu, w którym myślałam....
...wcześniej myślalam, że to jest nasza linia brzegowa, ten wyczyszczony fragment po prawej stronie, a okazuję się, że nasz teren jest tylko do około 2-3 metrów od studni i do brzegu idzie pod dużym skosem....
Także nasze są te gęstwiny po lewej

Zastanawiam się czy zachować te małe dęby.... Boję się, że później będzie z nimi kłopot......
To nasza część.
Tu najlepiej widać jak jest u nas stromo