Pogoda dzisiaj miała być cudna i ,,, nie była! Właściwie, to nie narzekałam, bo było przyjemnie ciepło, dopiero późnym popołudniem trochę mżyło z przyzwoitymi przerwami. Oczyściłam więc prawie w całości rabaty wzdłuż alejki i zasiliłam roślinki azofoską.
Zrobiłam kilka zdjęć, bo jakże pominąć takie wydarzenie, jak rozwinięcie się jednego z dwóch pączków ciemiernika, który w lutym stał się ofiarą nocnych mrozów.
30 marca i ... 2 kwietnia
Podrosły korony: żółte i pomarańczowe
Wyszło też coś, czego w żaden sposób przypomnieć sobie nie mogę. Wygląda na koronę, ale nią nie jest, bo nie 'wonieje', jak szachownica.
Lilia? Nie za wcześnie? Pewnie, jak zakwitnie, to sobie przypomnę

W głębi startuje bodziszek
Zrobiłam też fotkę mojemu - prowadzonemu na dwie kulki - cisowi. Było już szarawo, więc z fleszem