Powieś budki lęgowe, daj jeśc i będą.Fajnie jest patrzec na te ptaszki szczególnie jak się kąpią no i zima jak wogóle nie ma na co patrzec. Pozdrawiam Teresko. Musze zajrzec do Ciebie czy lepiej z B?
Dziewczyny, absolutnie, ale to absolutnie zasługujecie na mianoZdolnoślązaczek.
Wiem, że już wcześniej tak Was nazywano.
Jeszcze wczoraj rano mogło to się niektórym wydawać określeniem "na wyrost". Chylę czoła.
PS. Cały dzień rozważałam, który wianek mi się najbardziej podoba. Nie umiem wskazać jednego.
Obawiam się, że miód z ust Miodka by nie popłynął.. strach się bać..
Nio.. ja też taki wielokrotny (u)ścisk
Bociskanie przyjęte Poczułam się Fajną Laską.....
byłam pewna, że odpisywałam .. ale nie mogę znaleźć postu. pewnie deja vu jakieś
Orgiastycznie nie zakumałam.. Bociek, tylko mnie nie zaklekocz, o kum-kumaniu tak na żarty
Oj jak ja lubię te uśmiechy potrójne
Złe ludzkie języki, plotki i pomówienia Tutaj grzeczne Fajne Laski są. Jest Las są i Laski. Żeby nie było, że nie ma tematu ogrodniczego
No o ten, o ten. Wielościsk Wieloszki to uśmiech aż do szczękościsku włącznie
Kwiaty z zapasów, archiwów i czeluści komputerowo/komórkowych.
Takie ogrodowe odliczanie.
TO ja poproszę o aktywnie i częste uruchamianie zapasów z czeluści
Wieloszka, ale czasami male potrafi bardziej torturowac
Bociskam wszystkie Fajne Laski
Nooooo! - teraz musisz sobie wyobrazić taki szyderczo-diabelski śmieszek (jak ten z końcówki przeboju Jacksona "Thriller")
Wielościskam bez torturowania i Ciebie i Ev
Czuję się wyróżniona Tortury oddaję w gratisie innym Chociaz jak wspomniałam ten ścisk zwielokrotniony z torturami niewiele ma wspólnego .. takie miłe i przyjazne te tortury prowadzące do szczękościsku władzy zębatej
O, nie płacz. A co? Nie chce robić? Czy tylko coś ugrać chce?
Ciągle mnie zwodzi! zamówiłam na początku listopada ,miały być do końca miesiąca.
jest grudzień i właśnie pan mi powiedział ,ze ciągle nie ma materiału ,żeby je zrobić .Wysłał gdzieś do malowania fornir .Co za głupoty ile można malować! 1,5 miesiąca!!??
Ja to nie jestem pieniacz , długo z panem rozmawiałam , odwołałam się do jego uczciwości i wstydu i dbania o opinie na rynku. No nie wiem czy coś poskutkuje.
Nie ogarniam tego! jak można wziąć pieniądze ,podpisać umowę ,patrzeć komuś w oczy i kłamać.
Nie nadaje się na te czasy! Skoro nie może tego zrobić ,to wystarczy zadzwonić ,przeprosić i koniec.
Po co takie krętactwa! EEHHHH
Ja tez jestem taka naiwna i wydaje mi się, że jak ja jestem uczciwa, to inni wobec mnie tez muszą być uczciwi. Niestety moje poglądy zmieniły sie wraz z postepującą budową. Teraz nigdy nie płacę, dopóki nie jest zrobione.
No, jak pismo obrazkowe widzę, to mięknę, mięknę...
Beta, moje drzwi łazienkowe też mają szybkę na górze.
Widać ją w środku wianka.
Bo to są drzwi łazienkowe, a takowe, jak sama nazwa wskazuje muszą mieć lufcik, coby można było tam zaglądać (naśmiewam się, ale to mnie czasem intryguje. po co ta szybka???)
Mi się zawsze wydawało, że szybka po to żeby światło było widać....tzn jak ktoś jest w środku
Ptaszki jak zwykle tu można znaleźć najpiękniejsze. I akurat na przepis na karmę dla sikorek trafiłam
O i o jabłkach doczytałam, że bez sensu zrobiłam - powiesiłam. Dla kogo? Nie wiem
Moje sikorki jakieś dziwne -niby się kręcą, ale nie jedzą. Pewnie za późno zaczęłam je karmić, i wcześniej w innej stołówce się stołowały i tam dalej jadają
Buziam, Bożenko
To prawda że trzeba wcześniej ptaki przyzwyczaic do miejsca gdzie mogą znależc jedzenie. Nam w tamtym tygodniu na dwa dni zabrakło słonecznika i pomimo że były słoninki i sypaliśmy płatki owsiane częśc sikorek juz gdzieś sie wyniosła . na szczęście nie wszystkie ale w pierwszy dzien jak znów nasypaliśmy było ich bez porównania mniej.Na jabłka amatorzy będą w styczniu jak spadną i zgniją jabłka pozostawione na drzewach.Ptaki jednak to nie ssaki i jeśli nie przyleci duże stado kwiczołów lub jemiołuszek to ilośc zjedzonych jabłek nie jest duża.
Dziękować, dziękować.
Mój pierwszy w życiu, w dodatku wiem, ze tego talentu nie dostałam w przydziale, więc dla mnie jest śliczny
Moje młodsze dziecko na widok wianka powiedziało wczoraj z nieskrywanym (!) podziwem: "Nie wiedziałam że jesteś taka zdolna".
A co!
A bo nasze dzieci myślą ,że my takie ciucmoki
Też zdarza mi się ich zaskoczyć i widzę jak im się robią wielkie oczy
Miłego dnia Teresko
O, nie płacz. A co? Nie chce robić? Czy tylko coś ugrać chce?
Ciągle mnie zwodzi! zamówiłam na początku listopada ,miały być do końca miesiąca.
jest grudzień i właśnie pan mi powiedział ,ze ciągle nie ma materiału ,żeby je zrobić .Wysłał gdzieś do malowania fornir .Co za głupoty ile można malować! 1,5 miesiąca!!??
Ja to nie jestem pieniacz , długo z panem rozmawiałam , odwołałam się do jego uczciwości i wstydu i dbania o opinie na rynku. No nie wiem czy coś poskutkuje.
Nie ogarniam tego! jak można wziąć pieniądze ,podpisać umowę ,patrzeć komuś w oczy i kłamać.
Nie nadaje się na te czasy! Skoro nie może tego zrobić ,to wystarczy zadzwonić ,przeprosić i koniec.
Po co takie krętactwa! EEHHHH
Haniu, pięknie w zimowej szacie temu parkowi. A kaczuszki mnie urzekły.
Czytałam, że problemy zdrowotne miałaś. Dbaj o siebie, Haneczko, nie przemęczaj się.
Pasztety (wiem, nie będzie), mięsiwa, zakupy...
A rymowanki narzędziowe - cudne!
Buziam
Tess,też nie będzie zakupów,mięsiw i pasztetów.Na całe święta wyjeżdżam....zabieram ze sobą.......apetyt,nalewkę i......pierogi!
i to mi się podoba taki Gość to skarb dla gospodarzy
piękne zimowe zdjęcia nam pokazujesz Haniu, mnie zachwycają te parkowe
Serdeczne uściski!
Straszna niemoc...myślałam, ze się poddam!! ale teraz jaka jestem zadowolona...nie na darmo mówią, że najgorszy pierwszy krok..gorsze czy lepsze, ale wianki są
Niemoc... Czyli brak weny twórczej, a w ślad za tym - totalna pustka w głowie i przeświadczenie, że "przecież ja nic nie umiem"?
Irenko, poszło świetnie, i jak mówisz - pierwsze koty za płoty!
W przyszłym roku i ja wraz z Tobą będę już wiankowo śmigać
Buziam