Dziękuję wszystkim za miłe słowa na powitanie,a szczególnie Hani Andrus która pierwsza się odezwała czym sprawiła mi wielką radosc bo jesteśmy niemal w jednym wieku. Wszystkim pozostałym też bardzo dziękuję. No pozostaje mi jeszcze odpowiedziec na pytanie Sebka: ponieważ moja działka ma ok 3500m to trochę tych rododendronów się zmieściło. Liczyłam jakieś 3 lata temu to było ok 300 (chodzi o nazwę rodzajową czyli obejmującą rododendrony, azalie i azalie japońskie). Od tego czasu trochę przybyło ale już niewiele bo te które miałam tak się rozrastają że co rok jest przesadzanie a niestety już nie bardzo jest gdzie je przesadzac.Są różnej wielkości bo w pierwotnym planie miałam sporo rabat bylinowych,które już nawet były obsadzone,niestety wymagały ciągłego pielenia(nie stosuję kory,nie mam do niej przekonania), a przez to pielenie miałam stale wysokie ciśnienie.Któregoś dnia gdy wyjechałam mój M w trosce o moje zdrowie wszystkie byliny wyrzucił na kompostownik,tak je przy tym niszcząc,że nawet sąsiadom nie było co dac.Na ich miejsce wsadziłam rododendrony,które są sporo mniejsze od tych wcześniej sadzonych, a ciśnienie nadal mam wysokie mimo tak wielkiej troski mijego M.Tyle tytułem wstępu,a teraz pierwsze zdjęcia(jak się uda)

to widok z salonu na mój ogród