Piwonia... nie przepadam za takimi nie wypełnionymi płatkami. No ale - nie ma mam jej na widoku więc luzik.
Przesadzane wiosną były i widać po kwiatach - są mniejsze.
Daga, jestem dobrej mysli, odbija, fala mrozu poszla od polnocy tam gdzie wytrzebil gosciu wszystkie drzewa. Oprocz wymienionych oberwały tez ambrowce, milorzęby i jedna metasekwoja Hamlet's Broom. Co zrobic. Nic nie poradze kopuly szklanej nie zamontuje. Pociesza mnie jedynie mysl ze gosciu jak sie wybuduje wezmie na siebie cały połnocny powiew a idzie to z pól wiec hula niezle. I dobrze, mogl wszystkiego nie wycinac. Docelowo pewnie tujki sobie posadzi bo normalne drzewa takich rażą
A tymczasem borem lasem zostawilam na chwile podgladactwo sokolow i wyskoczylam na ogrod fotek porobic i tylko fotek, bo pogoda taka, ze nawet nie chce sie przebierac w ogrodowe ciuszki. A co dopiero babrac w zimnie
zaczynaja sie w koncu rozrastac derenie kanadyjskie, najwyrazniej przyzwyczaily sie do miejsca. kiedys kępki sie połaczą i bede mogla zadarnienia wieksze robic.
Asia, piesek widac że ma doświadczenie w pozowaniunie wiem czemu ale skojarzył mi się z Napoleonem
Czosnki masz połączone z jukką karolińską?dobrze widzę? Ciekawy duet.
I te graby..wzdycham za każdym razem gdy widzę takie zgrabne kolumnowe drzewa.Cudne.