Dzisiaj oficjalnie zaczęłam rewolucję

Na pierwszy ogień idą smaragdy i buczek.
Pierwszy raz poryczałam się w czasie kopania dołów pod thuje

Wyciągnęłam chyba z 20 całych cegieł , a raczej można powiedzieć, że je odkopywałam po kawałku. Koszmar

3 dołki kopałam ponad godzinę...
Tak było
A tak jest dzisiaj...
Jutro będę sadzić smaragdy, bluszcz na siatkę i przesadzać carexy. Niestety grab i bukszpany dopiero za dwa tygodnie.