Odpowiedziałam już u Danusi, ale napiszę i do wiadomości innych.
Wsadziłam tego powojnika w donicę, w ub. roku zakwitł jednym kwiatkiem, a w tym roku się jeszcze nie obudził. Możliwe, że nie przeżył.
Pozostałym dziękuję za troskę i wsparcie w chorobie kota. Kot ma się doskonale, już mnie znowu kocha (na koci sposób), i jak to mówi mój syn: "urósł nam". Rzeczywiście, stał się na powrót wysokim kotem, bo chodzi na wyprostowanych łapach. A kiedy kot czuje się źle albo się boi, chodzi taki przycupnięty.
Czas rozpocząć sezon na O. Będą fotki.
Ogród nie całkiem jeszcze ogarnięty, ale robi się coraz porządniej
Niestety, przekwitły już przebiśniegi, iryski i krokusy, ale znowu jest kolorowo.
Teresko niło mi Cię gościć w moich skromnych progach. Na pewno chcę kupić choiny 'jeddeloh'. Kolejna partia cieniolubów będzie u mnie w przyszłym tygodniu. Zastanawiam się nad zimozielonym średnim piętrem do zakątka leśnego... I sama nie wiem rododendrony? Muszę pooglądać co mają. Kopytnik zszabrowalam od Karoli popcorn w sporej ilości. Także mam.
Przejrzałam cały marzec. Cudowne obeliski z ławeczką. A ciemiernikowe poletka zachwycają. Pamiętam, jak sadziłaś ich duże ilości. A siewki bordowego(?) Ci zazdroszczę.
"Potoczny" jedynie dla starszych, którzy jeszcze w szkole uczyli się o dkg Bo potem - wydaje mi się, że jeszcze w moich szkolnych czasach - zmieniono to na dag (zgodnie z międzynarodowym układem jednostek miar SI).
Wszystkie stare książki kucharskie podają przepisy w dkg.
Onegdaj, gdy jeszcze w kwestii różaneczników doradzała nam nieodżałowana Magja, polecała siarkę pylistą. Do dołka przy sadzeniu, do przedziabania/graczkowania w innych przypadkach.
Jolu , aż się chce napisać "a nie mówiłam".
Mi Tess również odradzała, ale ja byłam mądrzejsza i koniecznie chciałam wrzosowisko.
Najgorzej jest właśnie teraz, bo brzydko wyglądają. Po cięciu spryskaj je preparatem na grzyba. W maju już będą lepiej wyglądały, bo zaczną odrastać i się zielenić. W gruncie po 2-3 sezonach i tak zaczynają się brzydkie robić.
Dla mnie wrzosy tak, ale tylko traktowane jako jednoroczne.