Aurelko, miałam taki powojnik. Nazywał się Sizaja Ptica. To powojnik bylinowy, nie czepia się podpór ogonkami liściowymi. Trzeba go mocować do podpór. Tnie się go tak jak inne bylinowe, ok 10 cm od ziemi. Mam go gdzieś u siebie. zaraz poszukam.
Ogrodówki to wiadomo że wrażliwce ale krzewuszki? Wszystkie zbrązowiały. Magnolie też a raczej nie zaliczam ich do wrażliwców. Podobnie jak tawułki czy glediczje.
Bukietowe hortki też oberwały i po kwiatach i po liściach. Mam wrażenie że jakoś nie ma reguły. Albo roślina jest odporna na przymrozki wiosenno-jesienne albo nie . Grujecznik golutki . Klonom palmowym tylko młode przyrosty zmroziło.
A najbardziej to mnie zaskoczyły kwiaty powojnikow. Nietknięte. A wydawałoby się, że takie delikatne.
Ja za iglakami nie przepadam Urszulko.
Ale za to trawek mam coraz więcej .
Szklarnia i przedostatnie zbiory - 3,5 kg pomidorków.
Truskawki zwisające, owocujące do mrozów. Mam od wiosny, rewelacyjna odmiana - Albion.
Obok (do obejrzenia z lupą ) buraki wysiane pod koniec lipca na miejsce bobu.
Sucho było, nie podlewałam więc wzeszło parę sztuk. Raczej na botwinkę.