W obecnym sezonie nie mogę narzekać na brak opadów chociaż zdarzają się okresy bez deszczu. Ale potem jest nowa dostawa wody z nieba. Trawnik zielony, rośliny wymagające mokrego podłoża też ok. Robota w ogrodzie się nie kończy, niemal codziennie coś dłubię, ostatnio przycinam drzewka i krzewy. Cięcie sporego ostrokrzewu już za mną, cieszę się że dałam radę.
W mojej wsi grasuje ćma bukszpanowa, chyba zżarła większość bukszpanów, wszędzie straszą gołymi pędami. Moje ostatnie dwa też dopadła, większą kulę już wywaliłam, pozostała jedna niewielka (miniaturowa odmiana). Opryskałam mospilanem, może ją uratuję. No chyba że stracę chęć i cierpliwość

.
Większa kula rosła w przedogródku, na jej miejsce posadziłam cisy, na razie niewielkie ale urosną

. Są schowane gdzieś w tym buszu.
Ogród obecnie bardzo stonowany kolorystycznie, ale jest kilka miejsc bardziej kolorowych