Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "szklarnia"

Księżycowy Ogród... 23:59, 19 paź 2012


Dołączył: 27 cze 2012
Posty: 69
Do góry

No i znalazłam nawet zdjęcia tego mojego bajzlu!!!



zaznaczyłam jak biegły rabaty, były 2 oddzielne, dobrze zrobiłam łącząc je w całość? przejście było tam gdzie teraz jest pampas, wąskie takie nijakie, a teraz wejście do szklarni będzie za tą wysoką akacją.
Wydzieliłam na biało kształt altany, chce ją obsadzić tamaryszkiem drobnokwiatowym, a za altaną linie pomarańczowe to szklarnia i warzywka.



tu zdjęcie z boku, trochę nieczytelnie te rośliny giną, nie wiem czy to kwestia że trawy już marnieją i są prześwity nieba i reszty, że jesień... sama nie wiem...

Generalnie mam w ogrodzie różne rośliny niestety nie zostałam konsekwentna trawom i prostym formom, które lubię. Jak widzieliście zostaliśmy obdarowani, a ciężko jest wybrzydzać jak mi ktoś zwiózł 2 auta roślin do domu... nie mam tez ich komu oddawać, ani sąsiedzi nie potrzebują ani moja rodzina.. Więc staram się poskładać z tego spójną całość.

Ze zmian jakie są zasadnicze, to po prawej stronie widzicie żywotniki, niestety też prezent! Mi marzył się zupełnie inny żywopłot z miskantów, ale już jest. I po lewej stronie również posadziłam dziś przy płocie żywotniki, co prawda o połowę mniejsze od tych po prawej, ale kiedyś się wyrównają.

Po prawej stronie widać tylko fragment, ale tam jest mnóstwo różaneczników a przed nimi hosty i kilka jałowców płożących, to taki kwaśny kącik mojego P. jak zakładaliśmy ogród to nakupował sobie różaneczników i lubował się w słowie płożący, więc u jakiego szkółkarza nie był wynosił różaneczniki i wszystko co było płożące!

to na razie tyle moi mili! Jutro postaram się zrobić lepsze zdjęcia. I spisze dokładnie wszystko co mam. Dobrej nocy!!!
Mój ogródek pod Gdańskiem 10:13, 19 paź 2012


Dołączył: 27 cze 2012
Posty: 69
Do góry
Witaj Moniika i ja do Ciebie zajrzałam po sąsiedzku ogród marzenie, rośliny są już imponujących rozmiarów! Moje to takie podlotki łysawe
Szklarnia cudowna, aż dziwne że tak długo nic w niej nie robiłaś. Ja swoją dopiero będę zakładać...
Pozdrawiam serdecznie!
Ogródek Hanusi po zimie 19:30, 17 paź 2012


Dołączył: 20 lis 2010
Posty: 34408
Do góry
No miły był dzień,bo i w ogrodzie ina grzybach za jego płotem.....
W Ogrodzie ....porządki na bylinowych rabatach,pożegnanie z aksamitką i suchymi astrami i cyniami.....W wolne miejsca powsadzałam bratki samosiejki,ale juz kwitnące,jak przeżyją zimę, to wiosną będzie dobrze.....

w zagajniku brzozowym 2 prawdziwki-seledynki,i 8kozaków-czerwone i babki.Suszarka juz się grzeje,

Tess- no nie ma już ogórkowej,ale jutro...może grzybową wysmerfię?Zapraszam około 16-tej.

A jutro wyskakuję do bukowego lasu,o ile wstanę po dzisiejszej robocie ogrodowej......
została mi 1 rabata do zrobienia i szklarnia. Z rabatą się uporam szybko,ale szklarnia......muszę ją odkazić,zebrać winogronowe liście co do jednego i spalić,żeby mączniak nie miał pożywki, bo jedną łozę mi zaatakował.Trochę z tym zabawy,czekam aż liście spadną same.

Miłego wieczoru!Betysiu,Bożenko,Tess- dla Was moja różyczka!






Rododendronowy ogród II. 19:12, 17 paź 2012


Dołączył: 16 paź 2011
Posty: 58527
Do góry
hanka_andrus napisał(a)
Bożenko,zauroczona kolorem w Twoim ogrodzie donoszę,że u mnie przebarwiły się tylko kalina,borówki amerykańskie,i azalie.......nic to w porównaniu do Twojego klonu,a później bukowego tła.
Zdjęć nie robiłam,bo aparat w domu,a ja jeszcze za kozakami po miedzach łaziłam,wolałam nie mieć dodatkowego ciężaru. Spacer po opłotkach udany....2 prawdziwki seledyny,i 8 kozaków 3 czerwone ,reszta babki.
A jutro wyskakuję do bukowego lasu,o ile wstanę po dzisiejszej robocie ogrodowej......
została mi 1 rabata do zrobienia i szklarnia. Z rabatą się uporam szybko,ale szklarnia......muszę ją odkazić,zebrać winogronowe liście co do jednego i spalić,żeby mączniak nie miał pożywki, bo jedną łozę mi zaatakował.Trochę z tym zabawy,czekam aż liście spadną same.


Haniu klon owszem ładny ale w tym roku brzozy i drugi klon brzydsze i jeszcze jeden klon który się przebarwia na pomarańczowo ciągle jest zielony ale to chyba przez to ze jest wiecej deszczu niż w innych latach a dzieki temu ze była deszczowa są grzyby wiec nie będę narzekac bo kilka ostatnich lat z grzybami było marnie. Jak na to że nie byłas w typowym lesie to pieknie nazbierałaś. ja tez sie dziś na grzyby wybierałam ale bardzo boli mnie noga , zrobiła mi się taka jakby poduszka z wodą i nie mogę chodzic. Po domu nie jest najgorzej ale jak wyszliśmy z domu to się okazało że nie moge iśc i wróciliśmy. Może jutro będzie lepiej. Chętnie bym jeszcze po lesie pochodziła ale na ogół aparatu też nie zabieram bo niezbyt wygodnie i ciezko. Na działce juz niewiele masz pracy to sobie poradzisz , zresztą Ty jesteś babka z werwą.Życzę dużych zbiorów jutro .
Rododendronowy ogród II. 19:01, 17 paź 2012


Dołączył: 20 lis 2010
Posty: 34408
Do góry
Bożenko,zauroczona kolorem w Twoim ogrodzie donoszę,że u mnie przebarwiły się tylko kalina,borówki amerykańskie,i azalie.......nic to w porównaniu do Twojego klonu,a później bukowego tła.
Zdjęć nie robiłam,bo aparat w domu,a ja jeszcze za kozakami po miedzach łaziłam,wolałam nie mieć dodatkowego ciężaru. Spacer po opłotkach udany....2 prawdziwki seledyny,i 8 kozaków 3 czerwone ,reszta babki.
A jutro wyskakuję do bukowego lasu,o ile wstanę po dzisiejszej robocie ogrodowej......
została mi 1 rabata do zrobienia i szklarnia. Z rabatą się uporam szybko,ale szklarnia......muszę ją odkazić,zebrać winogronowe liście co do jednego i spalić,żeby mączniak nie miał pożywki, bo jedną łozę mi zaatakował.Trochę z tym zabawy,czekam aż liście spadną same.
Ogród z księżyca potrzebuje pomocy!!!! 19:55, 16 paź 2012


Dołączył: 27 cze 2012
Posty: 69
Do góry
Kochani, moje możliwości się wyczerpały, patrzę się na te fragmenty ziemi i nie mogę nic wymyślić, może dlatego że straciłam trzeźwość umysłu w tej kwestii. Może ktoś z Was wesprze mnie pomysłem. Mój ogród był przypadkowy, rośliny zwożone od znajomych i rodziny - prezenty. Oraz te które kupiliśmy ot tak. Ta ładna - bierzemy O! i ta też... i się nazbierało pełno pojedynczych egzemplarzy. Zrobiłam szkic zaistniałej sytuacji. Kiedyś pisałam do p. Danusi z prośbą o możliwość zlecenia jej projektu zdalnego ponieważ jestem z trójmiasta. Jednak jej komentarz był adekwatny do mojego ogrodu ogrom pracy i wszystko do zmiany. Od tamtej pory nie ma dnia bym nie wertowała stron www i nie przesadzała. Po 1 powiększyłam rabaty i to znacznie mają od 2 do 3,5 m szerokości. Stwierdziliśmy, że przyda nam się warzywnik i mała szklarnia więc przy okazji był to pretekst do zmian! Ogród usytuowany jest na południe, na około pola nic nie osłania roślin, niemiłosierne wiatry i słońce oraz moje niedoświadczenie dają im w kość, ale są dzielne!
Po stronie zachodniej posadziliśmy żywotniki (których nie cierpię) był to prezent od teściów 40 sztuk. Ja uwielbiam trawy, ogrody śródziemnomorskie, lawendy i kolory różu oraz bieli. Gdybym zaczynała od początku zrobiłabym żywopłot z miskanta olbrzymiego, ale co począć jak się ma tyle żywotników? żal ich... pomyślałam, że zamiast dziwnie wyznaczonego narożnika przeniosę część żywotników z ogrodzenia południowego na wschodnie i w ten sposób powstanie symetryczny żywopłot, a południowe ogrodzenie będzie z widokiem na pole sąsiada.

Poniżej przedstawiam mój szkic i naniesione na nim rośliny, które posadziłam, oraz spis tych które mam do dyspozycji.

Do zaaranżowania mam 2 rabaty, które są po dwóch stronach altanki. Altanka/ wiata ma zasłaniać szklarnię która będzie stała w narożniku (ogrodzenie wschód- południe). Póki co zajęłam się altanką po prawej stronie altanki.
Zaraz wyrysuję lewą stronę.

będę wdzięczna za każdą sugestię!!!
Ogrodnik mimo woli 21:04, 22 wrz 2012


Dołączył: 16 paź 2011
Posty: 58527
Do góry
asc napisał(a)
Przecież wiesz...że posadę Ci zagwarantuje, a KOnstancji dam możłiwosć zwiedzania darmowego do końca zycia. Amen.
Chce wstawić fotki i coś nie mogę zrzucic fotek z telefonu do komputra... grrrrrr....... teraz M walczy z ustrojstwem i technika........ ja już się wnerwiłam.....
Za to opowiem jak postanowiłam dziś zrobić obiad....
Najpierw sprzątanie po myszce..... potem obowiazku i w pracy..... po pracy... solidne postanowienie sadzę wrzosy, bo kilka już uschło w doniczkach na amen ( idobrze, bo miejsca i tak było tyci tyci na to co się zostało - to tak zwane szczęście w nieszczęściu.. szukamy pozytywów..... )
Znów mnie cośłamie jakieś przeziębienie..ale postanowienie to postanowienie.... wcześniej ziemniaczki na obiad.. i kuraczaki a raczej udka (na cały tydzień) w przyprawy i do piekarnika........ ale wyskoczyłam pomachać łopatą....... na obiad troche za wcześnie (nieprzyzywczjeni do jedzenia szybicej niz póznym popołudniem-wieczorkeim.... ) Wiało jak diabli, glina się kleiła, piasek za szklarnia (bez przejazdu taczką)....... masakra....... ale się nie poddałam... przekopałam wyznaczony plan na dziś..... 3 godziny machania łopatą......... bo sadzenie to sama przyjemnosć.... No i zleciało do ciemnego... My do kuchni, a tam ziemniaki w wodzie, a surowy kurczak w piekarniku.......
Ale co tam..... prawie rabata jest i prawie obiad też.........
o i prawie M sięudało uratować fotki z komórki.....

A wiec Everest na swojej grządce..... pięknie sie komponuje..... wykopałam kokoryczkę i zrobię całą tak rabatę Tiarelka sierozrosła... sadzonek mam dość.....



Eveerestowi w wieńcu z tiarelek i kulek bukszpanowych bardzo do twarzy.No to dobrze że mam tą posadę i Iza wstęp darmowy - kamień z serca.
Ogrodnik mimo woli 20:56, 22 wrz 2012


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
Przecież wiesz...że posadę Ci zagwarantuje, a KOnstancji dam możłiwosć zwiedzania darmowego do końca zycia. Amen.
Chce wstawić fotki i coś nie mogę zrzucic fotek z telefonu do komputra... grrrrrr....... teraz M walczy z ustrojstwem i technika........ ja już się wnerwiłam.....
Za to opowiem jak postanowiłam dziś zrobić obiad....
Najpierw sprzątanie po myszce..... potem obowiazku i w pracy..... po pracy... solidne postanowienie sadzę wrzosy, bo kilka już uschło w doniczkach na amen ( idobrze, bo miejsca i tak było tyci tyci na to co się zostało - to tak zwane szczęście w nieszczęściu.. szukamy pozytywów..... )
Znów mnie cośłamie jakieś przeziębienie..ale postanowienie to postanowienie.... wcześniej ziemniaczki na obiad.. i kuraczaki a raczej udka (na cały tydzień) w przyprawy i do piekarnika........ ale wyskoczyłam pomachać łopatą....... na obiad troche za wcześnie (nieprzyzywczjeni do jedzenia szybicej niz póznym popołudniem-wieczorkeim.... ) Wiało jak diabli, glina się kleiła, piasek za szklarnia (bez przejazdu taczką)....... masakra....... ale się nie poddałam... przekopałam wyznaczony plan na dziś..... 3 godziny machania łopatą......... bo sadzenie to sama przyjemnosć.... No i zleciało do ciemnego... My do kuchni, a tam ziemniaki w wodzie, a surowy kurczak w piekarniku.......
Ale co tam..... prawie rabata jest i prawie obiad też.........
o i prawie M sięudało uratować fotki z komórki.....

A wiec Everest na swojej grządce..... pięknie sie komponuje..... wykopałam kokoryczkę i zrobię całą tak rabatę Tiarelka sierozrosła... sadzonek mam dość.....

Mój 4 arowy azyl... 02:47, 16 wrz 2012


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
I ja swoje 3 grosiki wtrącę.......
Piwonię ścinam jak dopadnie grzyb liście....... jak zdrowe to nie ścinam, dopiero wiosną (zawsze troche ogrzewa zimą). Inne byliny tez nie ścinam jak tylko zdrowe....

Moja nabelka wygląda gorzej niżTwoja i myślę, że podobnie jak Ani MOnte..... ale ja zasuszyłam, bo nie podlewałam.... a przy choinkach, to ma mega sucho...... ale cóż... rachunek za wodę przyszedł........ i tak spowodował zajęcia z gimnastyki, czyli totalny przysiad..... Spodziewałąm się dużego....... ale ten jest mega duży... ale ciurkadełko (+ dziurawa folia i zwiewała woda... zresztą dalej ucieka..... kałuża, basen, szklarnia.. i totalna susza od zeszłego roku. no i trawnik dobrze podlewany przed spotkaniem.. po spotkaniu zejscie z podlewaniem o 50% ...ha, ha, a........ ale i tak dobrze wygląda... chyba najlepiej ze wszystkiego...

Dobranoc
Ogrodnik mimo woli 14:04, 02 wrz 2012


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
I co.. miałam robić coś innego, popatrzyłam, że trawki w donicy od 3 dni zasuszone... lecę po konewkę, natrafiam na ptaszki w pluskadełku (dla nich jeszcze trwaja wakacje).. wiec powrót po aparat........... ptaki wystraszyłąm..przypomniałąm o podlewaniu, wiec odnieść aparat.. wziąć konewkę (gdzie ja porzuciłam...szukanie...).. konewki nie znalałam, ale wypatrzyłam srokę jak spaceruje sobie wokół kałuży... wiec powrót po aparat..... sroka jeszcze złapana..... wracam szczęsliwa... a tu co ... trawki usychają..... powrót po konewkę, ale zapomniałam odłożyć aparatu..wiec coś wypatrzyłam trzeba zrobić foto..... i zleciała godzinka..... Trawki podlane.. ale jeszcze skrzynki na oknaach i doniczki na tarasie... i szklarnia.... Za rok ostre postanowienie, zero doniczek......
A to moja sroczka...

Kiedyś będzie tu pięknie ... 21:33, 20 sie 2012


Dołączył: 24 mar 2012
Posty: 1356
Do góry
kwiatholandii napisał(a)




No. ale mam za małą działkę
M dojrzał do zalożenia warzywnika z boku garażu Szkoda że i się tam taka szklarnia ala Ania ASC nie zmieści
Na razie tam jest przechowalnik i bałagan ale wiosną będzie rewolucja w stylu rabat angielskich, dumam tylko czy do drewnianych rabart dodać bukszpana.
Na szczęście mam zimę na przemyślenia


taki warzywnik z podwyższonymi rabatami ale nie za wiele podwyższonymi marzy mi siem bardzo ... warzywnik to sektor taty ... zresztą w epi centrum JEGO działki ... pertraktacje jednak zmierzają w dobrym kierunku ... oglądałaś "To skomplikowane" ... mam nadzieję, że nie przekręciłam tytułu ... oj jaki ona tam miała warzywnik

... wkleję bo mnie bardzo korci ... źródło obrazki w google



warzywa i kwiaty ... świetne połączenie ... ja bym dała bukszpan ... ale ja teraz to bym go wszędzie dała


Uwielbiam ten film i właśnie ten cudowny ogród. Nie omieszkam wspomnieć o wnętrzach



A ja go nie oglądałam Muszę nadrobić , bo warzywnaczek miodzio
Kiedyś będzie tu pięknie ... 21:55, 19 sie 2012


Dołączył: 06 lut 2012
Posty: 2405
Do góry
Konstancja30 napisał(a)



No. ale mam za małą działkę
M dojrzał do zalożenia warzywnika z boku garażu Szkoda że i się tam taka szklarnia ala Ania ASC nie zmieści
Na razie tam jest przechowalnik i bałagan ale wiosną będzie rewolucja w stylu rabat angielskich, dumam tylko czy do drewnianych rabart dodać bukszpana.
Na szczęście mam zimę na przemyślenia


taki warzywnik z podwyższonymi rabatami ale nie za wiele podwyższonymi marzy mi siem bardzo ... warzywnik to sektor taty ... zresztą w epi centrum JEGO działki ... pertraktacje jednak zmierzają w dobrym kierunku ... oglądałaś "To skomplikowane" ... mam nadzieję, że nie przekręciłam tytułu ... oj jaki ona tam miała warzywnik

... wkleję bo mnie bardzo korci ... źródło obrazki w google



warzywa i kwiaty ... świetne połączenie ... ja bym dała bukszpan ... ale ja teraz to bym go wszędzie dała


Uwielbiam ten film i właśnie ten cudowny ogród. Nie omieszkam wspomnieć o wnętrzach
Kiedyś będzie tu pięknie ... 10:28, 19 sie 2012


Dołączył: 06 maj 2012
Posty: 6260
Do góry
Marzena2007 napisał(a)


No. ale mam za małą działkę
M dojrzał do zalożenia warzywnika z boku garażu Szkoda że i się tam taka szklarnia ala Ania ASC nie zmieści
Na razie tam jest przechowalnik i bałagan ale wiosną będzie rewolucja w stylu rabat angielskich, dumam tylko czy do drewnianych rabart dodać bukszpana.
Na szczęście mam zimę na przemyślenia


taki warzywnik z podwyższonymi rabatami ale nie za wiele podwyższonymi marzy mi siem bardzo ... warzywnik to sektor taty ... zresztą w epi centrum JEGO działki ... pertraktacje jednak zmierzają w dobrym kierunku ... oglądałaś "To skomplikowane" ... mam nadzieję, że nie przekręciłam tytułu ... oj jaki ona tam miała warzywnik

... wkleję bo mnie bardzo korci ... źródło obrazki w google



warzywa i kwiaty ... świetne połączenie ... ja bym dała bukszpan ... ale ja teraz to bym go wszędzie dała
Kiedyś będzie tu pięknie ... 09:52, 19 sie 2012


Dołączył: 22 sty 2012
Posty: 57998
Do góry
Enya73 napisał(a)
Ech, szklarnia by się przydała


No. ale mam za małą działkę
M dojrzał do zalożenia warzywnika z boku garażu Szkoda że i się tam taka szklarnia ala Ania ASC nie zmieści
Na razie tam jest przechowalnik i bałagan ale wiosną będzie rewolucja w stylu rabat angielskich, dumam tylko czy do drewnianych rabart dodać bukszpana.
Na szczęście mam zimę na przemyślenia
Kiedyś będzie tu pięknie ... 09:08, 19 sie 2012


Dołączył: 06 lip 2012
Posty: 9021
Do góry
Ech, szklarnia by się przydała
Ogrodnik mimo woli 19:58, 17 sie 2012


Dołączył: 30 sty 2011
Posty: 18912
Do góry
asc napisał(a)

Aniu - pozwalam sobie wklejać Twoje metamorfozy do tego wątku ku pokrzepieniu serc

https://www.ogrodowisko.pl/watek/1251-metamorfozy-ogrodowe?page=16#post_9


Sebek wielkie dzięki
Też chciałam to zrobić, ale walczę z czasem ,a raczej z jego brakiem

Basiu...... sama nie wiem co jeszcze wymyslę, ale mam sporo miesc któe wymagaja przeróbki.
Na chwilę obecną z pilnych rzeczy do zrobienia..to porawić czyt. zmienić rabatę rpzy północnej scianie..tam gdzie pies sobie kopie.. kopać będzie, ale muszę zmienić ... wygląda brzydko i moi goście , za co im dziękuje, tego szpetnika nie pokazali (wyjatek to Misiek leżacy w tej rabacie)

Miejsce z budleją i naparstnicami, za skalniakiem... mały koszmarek..... do przeróbki cały

Koniec rabaty za sklaniakiem..czyli dziki kacik dla ptakó.. moze i dizki, ale teraz jest paskudny.

Dalsza część wojny z jeżynami w jodłach.... co sieda podścielić matą i nasypać kory, bo już nie ma jak walczyć w tym gąszczu z zielskiem..

Wzdłóz cyprysów.... wyciąć kanscik.. czyli dać obrzeże i wysypać cyprysy korą.. i za nimi też jak przy jodłach...

Mam dwie piękne róze zadołowane we wsiowym... muszę jeszcze jedna rabatę rózana zrobić prostopadle do tej co zrobiłam przyu ognisku i wydrzeć z gąszczu róże... i inne okazy które są tam gdzie nie powinne..

Wsiowy to cały do przemeblowania....

Przesadzić róże spod ogniska.. do projektowanego końća rabaty rózanej..

Przesadzić jabłonkę spod tarasu.... i ją ładnie wyprowadzić.....

Przerobić kompostownik..

Za laejką ulubiona KOnstancji.. koniec rabaty nie skońćzony.. leży góra ziemi...do zagospodarwoania.... i wykończyć przy choinkach, bo trawy tam się nei da kosic......

Przedogródek mi się nei podba...coś z nim zrobię.. nie wiem co...

Zostało mi się jeszcze 7 wielgaśnych kamieni (największe..) zrobię z nich rabatę żwirowa włąnczając w nią wiąz... tzn z tych kamieni zrobię 2 rabaty.... pomiędzy kamienie komponują mi się trawy.... (akceptacja pomysłu przez Danusie bałam sie moich pomysłów)

Basiu to tak w pierwszym momencie co mam zrobić..... życia mi chyba braknie...

O trawniku który przerósł jakaś idiotycznątrawą nie wspominam.... będę wyrywać i dosiewac... moze sieuda bez ponownego robienia całego trawnika.... A teraz mnei skrzycyzcie, ż trawnik śliczny.. wcale nie jest śłiczny... dla mnie jest taki sobie....

W warzywniku musze przesadzić truskawki.. i za warzywnikeim i szklarnia uporzadkować..... bo wszystko sie przewala......

Acha pod wierzbąposadzę mojąrozsadę dąbrówki..... niestety korę pies rozsypuje po całym trawniku. a dąbrówkę może drapać ile wlezie.. jej nic nie bedzie...

Acha i rabatę z wrzosami musze przerobić i to w pierwszej kolejnosći aby posadzić hortensję od Finki....

Częśc obwódek muszę przsunąć, bo roślinki się rozpychają......

Wole nie myśleć ile jeszcze bo głowa boli..........

No, lista obszerna, nie powiem, ale z Twoim tempem to w mig się z tym uporasz i ... zaczniesz od nowa)) Ogrodnicy juz tak mają, że praca nigdy nie przerobiona



Ogrodnik mimo woli 23:24, 16 sie 2012


Dołączył: 13 lut 2012
Posty: 15041
Do góry
asc napisał(a)

Aniu - pozwalam sobie wklejać Twoje metamorfozy do tego wątku ku pokrzepieniu serc

https://www.ogrodowisko.pl/watek/1251-metamorfozy-ogrodowe?page=16#post_9


Sebek wielkie dzięki
Też chciałam to zrobić, ale walczę z czasem ,a raczej z jego brakiem

Basiu...... sama nie wiem co jeszcze wymyslę, ale mam sporo miesc któe wymagaja przeróbki.
Na chwilę obecną z pilnych rzeczy do zrobienia..to porawić czyt. zmienić rabatę rpzy północnej scianie..tam gdzie pies sobie kopie.. kopać będzie, ale muszę zmienić ... wygląda brzydko i moi goście , za co im dziękuje, tego szpetnika nie pokazali (wyjatek to Misiek leżacy w tej rabacie)

Miejsce z budleją i naparstnicami, za skalniakiem... mały koszmarek..... do przeróbki cały

Koniec rabaty za sklaniakiem..czyli dziki kacik dla ptakó.. moze i dizki, ale teraz jest paskudny.

Dalsza część wojny z jeżynami w jodłach.... co sieda podścielić matą i nasypać kory, bo już nie ma jak walczyć w tym gąszczu z zielskiem..



Wzdłóz cyprysów.... wyciąć kanscik.. czyli dać obrzeże i wysypać cyprysy korą.. i za nimi też jak przy jodłach...

Mam dwie piękne róze zadołowane we wsiowym... muszę jeszcze jedna rabatę rózana zrobić prostopadle do tej co zrobiłam przyu ognisku i wydrzeć z gąszczu róże... i inne okazy które są tam gdzie nie powinne..

Wsiowy to cały do przemeblowania....

Przesadzić róże spod ogniska.. do projektowanego końća rabaty rózanej..

Przesadzić jabłonkę spod tarasu.... i ją ładnie wyprowadzić.....

Przerobić kompostownik..

Za laejką ulubiona KOnstancji.. koniec rabaty nie skońćzony.. leży góra ziemi...do zagospodarwoania.... i wykończyć przy choinkach, bo trawy tam się nei da kosic......

Przedogródek mi się nei podba...coś z nim zrobię.. nie wiem co...

Zostało mi się jeszcze 7 wielgaśnych kamieni (największe..) zrobię z nich rabatę żwirowa włąnczając w nią wiąz... tzn z tych kamieni zrobię 2 rabaty.... pomiędzy kamienie komponują mi się trawy.... (akceptacja pomysłu przez Danusie bałam sie moich pomysłów)

Basiu to tak w pierwszym momencie co mam zrobić..... życia mi chyba braknie...

O trawniku który przerósł jakaś idiotycznątrawą nie wspominam.... będę wyrywać i dosiewac... moze sieuda bez ponownego robienia całego trawnika.... A teraz mnei skrzycyzcie, ż trawnik śliczny.. wcale nie jest śłiczny... dla mnie jest taki sobie....

W warzywniku musze przesadzić truskawki.. i za warzywnikeim i szklarnia uporzadkować..... bo wszystko sie przewala......

Acha pod wierzbąposadzę mojąrozsadę dąbrówki..... niestety korę pies rozsypuje po całym trawniku. a dąbrówkę może drapać ile wlezie.. jej nic nie bedzie...

Acha i rabatę z wrzosami musze przerobić i to w pierwszej kolejnosći aby posadzić hortensję od Finki....

Częśc obwódek muszę przsunąć, bo roślinki się rozpychają......

Wole nie myśleć ile jeszcze bo głowa boli..........




Ania dziękuję Ci za taką listę - tez tak robię- potem sprawdzam jak 1 pozycja zrobiona to jest ok - ale mnie to rozbawiło mam tak samo - ale fajnie
Ogrodnik mimo woli 19:23, 15 sie 2012


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
Sebek napisał(a)
Aniu - pozwalam sobie wklejać Twoje metamorfozy do tego wątku ku pokrzepieniu serc

https://www.ogrodowisko.pl/watek/1251-metamorfozy-ogrodowe?page=16#post_9


Sebek wielkie dzięki
Też chciałam to zrobić, ale walczę z czasem ,a raczej z jego brakiem

Basiu...... sama nie wiem co jeszcze wymyslę, ale mam sporo miesc któe wymagaja przeróbki.
Na chwilę obecną z pilnych rzeczy do zrobienia..to porawić czyt. zmienić rabatę rpzy północnej scianie..tam gdzie pies sobie kopie.. kopać będzie, ale muszę zmienić ... wygląda brzydko i moi goście , za co im dziękuje, tego szpetnika nie pokazali (wyjatek to Misiek leżacy w tej rabacie)

Miejsce z budleją i naparstnicami, za skalniakiem... mały koszmarek..... do przeróbki cały

Koniec rabaty za sklaniakiem..czyli dziki kacik dla ptakó.. moze i dizki, ale teraz jest paskudny.

Dalsza część wojny z jeżynami w jodłach.... co sieda podścielić matą i nasypać kory, bo już nie ma jak walczyć w tym gąszczu z zielskiem..

Wzdłóz cyprysów.... wyciąć kanscik.. czyli dać obrzeże i wysypać cyprysy korą.. i za nimi też jak przy jodłach...

Mam dwie piękne róze zadołowane we wsiowym... muszę jeszcze jedna rabatę rózana zrobić prostopadle do tej co zrobiłam przyu ognisku i wydrzeć z gąszczu róże... i inne okazy które są tam gdzie nie powinne..

Wsiowy to cały do przemeblowania....

Przesadzić róże spod ogniska.. do projektowanego końća rabaty rózanej..

Przesadzić jabłonkę spod tarasu.... i ją ładnie wyprowadzić.....

Przerobić kompostownik..

Za laejką ulubiona KOnstancji.. koniec rabaty nie skońćzony.. leży góra ziemi...do zagospodarwoania.... i wykończyć przy choinkach, bo trawy tam się nei da kosic......

Przedogródek mi się nei podba...coś z nim zrobię.. nie wiem co...

Zostało mi się jeszcze 7 wielgaśnych kamieni (największe..) zrobię z nich rabatę żwirowa włąnczając w nią wiąz... tzn z tych kamieni zrobię 2 rabaty.... pomiędzy kamienie komponują mi się trawy.... (akceptacja pomysłu przez Danusie bałam sie moich pomysłów)

Basiu to tak w pierwszym momencie co mam zrobić..... życia mi chyba braknie...

O trawniku który przerósł jakaś idiotycznątrawą nie wspominam.... będę wyrywać i dosiewac... moze sieuda bez ponownego robienia całego trawnika.... A teraz mnei skrzycyzcie, ż trawnik śliczny.. wcale nie jest śłiczny... dla mnie jest taki sobie....

W warzywniku musze przesadzić truskawki.. i za warzywnikeim i szklarnia uporzadkować..... bo wszystko sie przewala......

Acha pod wierzbąposadzę mojąrozsadę dąbrówki..... niestety korę pies rozsypuje po całym trawniku. a dąbrówkę może drapać ile wlezie.. jej nic nie bedzie...

Acha i rabatę z wrzosami musze przerobić i to w pierwszej kolejnosći aby posadzić hortensję od Finki....

Częśc obwódek muszę przsunąć, bo roślinki się rozpychają......

Wole nie myśleć ile jeszcze bo głowa boli..........
Ogrodnik mimo woli 08:01, 15 sie 2012


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
Aniu Kuleczko - mój areał wynosi 29 arów (2900m2) . Dużą część zajmuje parking i parterowy dom... szklarnia, "mini pseudo warzywniak".... a reszta to za mała na chciejstwa.. a zdecydowanie za duża do obrobienia. Na szczęscie M pomaga w ogrodzie... i to z wielką chęcią..... mamy swój podział obowiązków.... Moje rabaty - M. trawnik i opryski oraz przycinanie tego co już sama nie dam rady....
W razie czego robimy zastępstwa....... z wyjątkiem cięcia grubych konarów przeze mnie..... i z wyjątkeim pielenia przez M ( nie dlatego że nie potrafi, ale nie może sie połapać w mojej geografii nasadzeń.. i wejście w grządki to szansa na 100% rozdeptanie czegoś czego nie widac...).
Pozdrawiam w ten zimny, deszczowy dzień.

I takie metamorfozy miejsc.....
07.09.2008


04.08.2012 foto zrobione przez Danusię na spotkaniu...



Na srodku jest wyznaczona rabata pod wrzosowisko... i pierwsze nasadzenia (widać korę).. na środku rośnie klon, widać też jałowca niebieskiego.... Z tyłu od siatki rosną jodły....
Po 4 latach.... jałowiec i klon... wielgaśne.... rabata wrzosowiskowa... się rozrosła... i nawet nie widać jodełek z tyłu.......


Spotkanie w ogrodzie asc w Rzeszowie - sierpień 2012 16:38, 09 sie 2012


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry
i jeszcze parę ujęć ta rabata różowo- fioletowa jest klasycznie angielsko- ogrodowiskowa


idealna trawa, tam boso można chodzić; Jakuci twierdzą, że chodzenie po rosie leczy stopy i wiele innych chorób; oczywiście w tle widoczna szklarnia, chciejstwo wielu z nas
Maciek, pierwsze przygotowania

mówiłam, że alejka cudna, ale ta kompozycja żurawek i berberys ,,admiration: też robi kolosalne wrażenie
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies