Siewki ranników wzejdą jak zrobi się ciepło. One po prostu mają mniej siły na starcie. Jak jest już wykształcone kłącze, wtedy nawet susza ich nie zabija, ani mróz im nie straszny.
POzwól, że Tobie zadedykuję tę fotografię. To bure z przodu to irys syberyjski, jeszcze uśpiony. Miłego wieczoru.
szpitalna zieleń już dzisiaj poszła do wora
golterie pięknie pod nimi przezimowały
wrzosy też, strat szt 1 kret wykopał całkiem i zmarzły korzenie, reszta na tą chwilę wszystkie ładne
lilaki mocno napompowane już
Mniej więcej tak bym to widziała. Niebieskie linie to rury drenażowe z jednej i drugiej rynny na rogach domu. Strzałkami zaznaczyłam spadki. Woda spływała by pod ścieżkę przy trawniku. Tam zrobilibyśmy głęboki wykop i ułożyli rurę drenarską tak jak u Ciebie Elu na żwirowej warstwie, głęboko. Ma to sens? U mnie woda stoi tylko po wielkich ulewach i właśnie tam gdzie ma być ścieżka. Na przedwiośniu jak śnieg topnieje też czasem. Dość szybko wsiąka i nie ma jej jakoś strasznie dużo.