Danusiu, ten przedmiot był moim marzeniem przez te 3 lata. Tylko wtedy priorytetem były rośliny, a narzędzia pożyczałam od innych, żeby je wkopywać czy pielęgnować.
Osobiście żałuje, że nie ma już sklepiku. Zdążyłam kupić tylko domek dla owadów jako prezent dla brata. Mam nadzieję, że kiedyś sklepik powróci.
Spokojnie można napisać, że jesteś prekursorem wielu narzędzi i dekoracji ogrodowych Czasem jedak pracy jest tak dużo, że z pewnych rzeczy trzeba zrezygnować, bo inaczej człowiek "się zajedzie" (tak przynajmniej ja zinterpretowałam brak sklepiku)
Trzeba było kupować... były przez 3 lata na samej górze ogrodowiska Ja to jestem głupia jednak, rozpropagowałam narzędzia, wszyscy teraz sprzedają, a ja nie hmm, top się nazywa nie powiem co.
Musiałam sobie przypomnieć. Ja po prostu nienawidzę zimy, jak oglądam te ucieczki na kontynent (Portugalia, Hiszpania, Włochy itp) to mam ochotę też uciec. Ale gdzie? Kto mi powie?
Siłą rzeczy nasuwa się szklarnia. Musowo pobudować szklarnię i mieć lato w zimie. Grzebać w ziemi do woli, i wąchać kwiaty gdy za oknem śnieg: