Do misy doszła hosta, którą znalazłam zabiedzoną pod hortensjami.
I dzwonki, które jakiś czas temu kupiłam. Dalej nie wiem jakie to, bo marketowe.
I rozchodniki, też marketowe. Raczej rozwiązanie tymczasowe. Raz, że zostały przelane i ledwo je posadziłam. Dwa, doczytałam, że nie zimują... Chyba czas okulary w torbie nosić