Gorąco, deszczu nie ma a zielsko rośnie.
Warzywnik dzisiaj obrobiłam.Porzeczka czerwona zerwana.( z pomocą syna )Czarna w połowie zerwana.Ale tej będzie sporo bo 3 karzaczki mam.A czerwonej tylko jeden.
I podlewanie było znowu..., ech.
wózek pobalowałam na biało.
Jutro cyknę fotkę.
Pergola nie złożona, przysłali.Ale wszystkich śrubek brak.
Trzeba w poniedziałek dokupić.
Dziś spędziliśmy bardzo miłe popołudnie w cudownym ogrodzie i w przemiłym towarzystwie. Dziękuję gospodarzom za miłe przyjęcie i udostępnienie nam swego ogrodu gdzie panuje spokój i cisza przerywana odgłosami nawołujących się ptaków.
Żeby nie było że nic nie robię...Oto co nowego u mnie
Pojawiła się spora ilość trzcinnikow, które bardzo mi się podobaja.Cos czuję że mogę pokochać je miłością równie wielką jak stipy, które chyba uczucie to odwajaemnily...Rosną jak szalone Ale po kolei.
Nowa rabata z kf
Przedłużona rabata stipowa,która powoli obsadzam trzcinnikami kf i stipa brachytricha. Pomiędzy mikroskopijne przetaczniki.Tak przynajmniej mi się wydaje, ze to przetaczniki bo pan sprzedawał je pod nazwą - SzalwiaCiekawe kto ma rację?