Powiem Wam że można bardzo się cieszyć z rzeczy tak małej, jak mały traktor i kosiareczka do trawy
po rozeznaniu na google maps, po odwiedzeniu 2 rolników, po rozmowie z jednym i odesłaniem do gościa bez nóg oraz parę eurasów i 40min później - jest! trawa w pachy lubego [ a kurduplem nie jest] została skoszona. choć miałam chwilę wątpliwości jak zobaczyłam że traktorek jes tak mały że kłosy traw wystawały ponad jego duże koła. Ale pan super - wszystko ładnie ściął. Umówiliśmy się na kolejne razy, pewnie 1-2 razy w roku będzie kosił dopóki nic tam nie zaczniemy działać. w dodatku jego kosiarka tnie na małe kawałki więc super.
Pan twierdził że nie zna nikogo kto by mógł zorać, nawieźć obornika etc.. no ale choć jest ktoś do koszenia trawy.
tak było:
w trakcie
i prawie po
Pytanie do osób mających mini-sady. Jak szerokie macie rozstawy między rzędami owoców? i jak duże odległości od drzew?
bo już mogę zaczynać planować i marzyć
Najlepszym okresem do rozszczepiania hortensji z łodygi zielonej jest okres od maja do końca lipca.
Moje sadzonki hortensji Vanilla Fraise ukorzenilam dokladnie 31 lipca zeszłego roku I wszystkie się przyjęły.
Ważne, by były to zdrowe, nieprzesuszone łodygi, które nie mają pakow kwiatowych. Chodzi zapewne o to, by po włożeniu do ziemi roslina nie tracila energi na kwitnienie ale na wypuszczanie korzonkow. To taka moja teoria. Podobno najlepiej ukorzeniaja się łodygi 10 cm. Moje właśnie tyle miały.
Takie łodygi nadają się do rozszczepienia:
Oto 4 sadzonki Little Lime:
I 7 sadzonek Diamond Rough:
Najpierw delikatnie obrywam im te największe listki a te na samej górze skracam o połowę:
Następnie zamaczam koniec łodygi w wodzie:
....potem w ukorzeniaczu:
....a na koniec wkładam głęboko w ziemię. Ważne by docisnąć ziemię dookoła sadzonki.
Et Voila:
Doniczke najlepiej postawić w cieniu i nie dopuścić do przesuszenia ziemi.
W tym roku ID są piękne. Ale niestety carexy Fishers Form mam marne. Ledwo coś powypuszczały...
Pod oknem sypialnianym zatem nędza... choć zdjęcia zawsze można wykadrować
Ania, z tyłu są kosmosy. Warszawianki.
Hakone rzeczywiście imponujące, za rok pewnie je porozsadzam.
No i jeżówy pewnie też, bo te hakone je zjedzą
Tak. Miskant zebrinus na podokiennej robi robotę. Też mi się podoba.
Odniosę się do tego miejsca pomiędzy tarasem a domem sąsiada. Masz tam trzy metry. To dużo i niedużo. Ale przede wszystkim pomyślałabym w tym miejscu o drzewach aby przysłonić ścianę domu sąsiada i o porządnym żywopłocie. Żadne panele, a już na pewno nie rób mieszanych raz drewno, raz siatka (chyba, że coś źle zrozumiałam). Chyba fajniej siedząc na tarasie mieć przed oczami ścianę zieleni aniżeli ścianę muru. Posadziłabym żywopłot grabowy albo zimozielony cisowy a przed żywopłotem dała wysokoszczepione drzewa kuliste np. wiśnie Umbraculifera albo platany Alphen's Glob. Zresztą na przytoczonych przez Anę fotkach widać te wiśnie, tylko posadzone chyba za ogrodzeniem. O jeżówkach, trawkach i tego typu pierdółkach będziesz sobie myśleć potem (masz na to zresztą mnóstwo miejsca w pozostałej części ogrodu), teraz pomyśl o porządnej strukturze na lata. Ja uważam, że to miejsce gdzie zaplanowałaś huśtawkę jest ok., z tarasu nie masz praktycznie widoku na resztę ogrodu i taki placyk z huśtawką lub ławeczką, z którego będzie można podziwiać ogród jest bardzo potrzebny.
Pozdrawiam i kibicuję
Bożenko moja działka to 12 arów, więc w porównaniu z Twoim areałem to mały ten mój ogródeczek. Chciałoby się więcej, ale sił i wody stanowczo za mało. Roślin u mnie jest dużo, ja tak właśnie lubię. Miło mi, że do mnie zajrzałaś.
Kasiu ale jak będzie niżej, to nie podsadzę żadną trawką
Iza hmmm cena owszem spora, a ogólnie warte tej ceny? Napiszesz mi priv, gdzie są do upolowania?
Mirelko plan jest cały czas aktualny, ale wiesz jak to u mnie jest, ogród na odległość i nie wyrabiam czasowo z realizacją tegoż planu. Może się uda jeszcze w tym sezonie, bardzo bym chciała.
Marysiu, Iza jak czytam w necie to Albostriata ma biały pasek, a moja ma żółty. Skłaniam się raczej do tej Sunny Delight, ale zobaczymy jak podrośnie.
Kasia no podoba mi się ten pomysł. Pytanie tylko czy hakone przezimuje w donicy, ha?
Reniu idę zaraz zobaczyć Twoje tawułki. Te z puchatymi kwiatostanami to tawułki chińskie, ciemniejsze to Vision in Red a jaśniejsze nie wiem. Zamawiałam tylko Vsion a dostałam pomylone jaśniejsze. Dziękuję za tak miłe słowa.
Ewa przez skromność nie zaprzeczę
Iwonka i kolejna propozycja. Trzcinniki KF znam i mam. To fakt, one bezproblemowo w donicach zimują, są bardzo odporne. Hortensje będą w tych okolicach na pewno, rozchodniki raczej nie, te planuję w jedynej części ogrodu gdzie mam baaardzo dużo słońca. Tu przy ławce raczej rośliny do półcienia muszą być. Za wzdechy dziękuję
Zostały mi jeszcze fotki z hostowej, to wstawię w tę deszczową sobotę.