Ten rok jest wyjątkowo dziwny. Prawie dwa miesiące nie spadła u mnie kropla deszczu. 10 km dalej była powódź po burzy. Jeszcze mam na krzakach piwonie, a już startują jeżówki. Bardzo słabo w tym roku kwitły mi clematisy. Może to prze suszę? Trochę zaległych fotek.
Dziękuję Madzia
Ogród masz cudny, jak udaje Ci się utrzymać go w takim stanie przy psiaku?
Nie powiem, że mój Niko niszczy wszystko, ale zdarza mu się dziurę tu i ówdzie wykopać albo coś podsikać
Nadrabiając zaległości na forum, nie mogę pominąć faktu, że odszedł od nas nasz najukochańszy przyjaciel Fred.
Fred był cudownym ogrodnikiem- nigdy nie kopał, czasami lubił podlewać, zawsze siedział przy mnie przy pracach na rabatach. Po skończeniu sadzenia i podlaniu roślin od razu się na nich kładł. Uwielbiał błoto i mokrą ziemię. Fred na zawsze zostanie częścią tego ogrodu.
Ewo ta sesseleria kwitnie wiosną to chyba wiosenna teraz przy upałach nie chcę jej ruszać bo mam ją jedną.
Z tymi trawami to różnie jest. Maja w tv głosiła że trawy dzieli się jesienią a ja uważam że najlepiej wiosną. A Ty jakie masz doświadczenia?
Ja tak miałam jak siałam trawę u siebie Szłam pod ta górę i szłam i końca nie było widać, wtedy miałam moment zwątpienia A potem tą odległość i górę oswoiłam i już mnie nie przeraża