Nie podpuszczaj, bo cały czas o tym myślę, drugiej takiej okazji nie będzie. Z drugiej strony - żadnych zabezpieczeń i ta deska... nie da rady. Na to się nie porwę.
Ktoś z Was mnie prosił o zidentyfikowanie rośliny z wizualki o trawnikach Jeśli to chodzi o szarą roślinę z powycinanymi liśćmi po lewej to jest Melianthus major, u nas nie zimuje. W Anglii często używają go jako roślinę do kompozycji donicowych.
Przyznam, że ja to samo myślałam i wczoraj wieczorkiem przyjrzałam się jaką wysokość mają rusztowania, znacznie przewyższają mój dom..następnie z jednego poziomu na drugi wchodzi się po drabince (zgroza) a z jednego rusztowania dalej na drugie...hmmm po wąskiej desce...myslę sobie: nawet o tym nie myśl...gdyby mi się coś stało, pomyślałam... powiedzą: "poświęciła się dla Ogrodowiska". Chyba jednak nie warto ryzykować?
Kolejna myśl - poślę Witka - to samo, ryzyko jest zbyt duże.
Ufff, ufff! Ale tak i tak za rok/dwa serby przysłonią Ci całkowiceie ten dach.
Jeszcze raz pozachwycałam sie zdjęciami. I... rozmarzyłam się, wyciszyłam. Jak bedzie się w domu zbierało na drakę to mój eM powinien wyciągać szybko jedno ze zdjęc Twojego ogrodu. Spokój by był.
Ja się czasem martwię na zapas tak już mam, więcej się martwię niż to warto.
A dzisiaj pan Kukułka wiszący na moim świerku, pokazał kolor dachu..no i odetchnęłam z ulgą, bardzo ładny stalowy, graficik- prawie niewidoczny, dobrze, że nie niebieski.
Ależ Irenko Ty jesteś precyzyjna, i w robocie, i w gadaniu... Toż same zalety
Jak ucięłaś to dobrze, na samym dole. Tak trzeba.
Napisane - samo sedno sprawy, bez zbędnego owijania w bawełnę.
A ogólnie to już masz lato Pozdrawiam