Ale, że ja Danusiu? róż nie przycinałam, popuszczały tylko te na pniu, którym liście spadły już wcześniej
Aniu też jadę dzisiaj po ziemię do róż, czas je obkopczykować bo jest 'wreszcie' mróz -8 to może powstrzyma wegetacje bo cuda zaczynają się dziać
Róże przycinałaś i dlatego tak popuszczały. Może jednak być źle. Kopczykuj bo całe szlag trafi.
przepiękny wianek ten limonkowy na ścianie
oooo jak ostatnio w bieliźnianym Pani majty wyszczuplające oglądała i cmokala nad nim to się zastanawiałam co ona chce wyszczuplić... może masz ten sam problem
Owiń się streczem
nie tylko Twoich
nie zdążyłam obkobczykować róż dzisiaj, oj oj oj, a tu już -8, oby nic im nie było
Mnie wołasz ?
Ewa kobieto mam dla Ciebie nasiona, leżą w papierowej torebce. Ino mi adres gdzieś znikł. Napisz na Pw
Wisnę u ciebie widziałam ale juz dzis miał byc u was mróz, potem dojdzie i do nas ale pewnie jak zwykle u ciebie bedziej potęzniejszy. Ja swoje rózze juz okopczykowałam wcześniej ale i tak nieprzyzwoicie zielone są jak na ta pore roku a Leoś nawet ma kwiaty (!!??) Buziam noworocznie zycząc udnago Nowego Roku 2016!
taaa w marzeniach moich
Jaka piękna wiosna w Łomży
No u mnie tez podobnie, pąki zielone... Myślisz ze im mróz nie zaszkodzi ?
U mnie czosnki wyglądają podobnie, narcyzy i hiacynty wychodzą. Pigwowiec ma mnóstwo pączków, łubin prawie zakwitł. A tu mroźny tydzień się zapowiada. Jak tam pomalowane?