Dla wszystkich zachwycających się tegorocznymi trawkami...
Tak jest w tym roku, czyli lipiec 2017
A to dokładnie rok temu, czyli lipiec 2016
Już teraz widzicie różnicę...
To nie jest tak, że narzekam. Dzieląc trawy na początku sezonu byłam świadoma, że nie będzie szału w tym roku ale po prostu brak mi tych wielkich miskantów.