Była mowa dziś o Elacie, więc pokażę jak wygląda moja, jesienią ją tu przesadzałam, bo od wschodu nie dawała rady, w czerwcu to już miała listki upalone.
Rabata jeszcze nie skończona, czeka na nawadnianie, a potem na korę - a właściwie to czeka na mojego eMa, bo jak on podepnie nawadnianie to ja mam tam już tylko ze dwie godzinki roboty.
ja mam to drzewko od samego początku istnienia ogrodu i nigdy z nim nie było żadnego problemu, właściwie jest bezobsługowe, poza tym, że każdej wiosny mocno je przycinam.
Fajne jest to, że w ciągu sezonu te listki zmieniają kolor z prawie białego, przez seledynowy, po zieleń, a na obrzeżu są białe plamki
Czy myślicie że z tych moich juk coś jeszcze będzie? Podzieliłam jesienią wielką juke na małe ale marnie wyglądają i są klapnięte. Nie wiem czy dać on szansę czy się z nimi pożegnać
Basiu, to fakt, spore poletko już mam. Ubóstwiam tego zawilca i cieszę się z każdej kolejnej siewki. To ten od Ciebie. Była taka pojedyncza sadzonka, a teraz sama zobacz ile go jest.
Róże mam z pączkami bo kupiłam w tym roku nowe w doniczkach i wybrałam takie z widocznymi kwiatami.
Pastella dzisiaj
Szykuje się też Garden of Roses / Cream Flower Circus