Jeśli zrobiliśmy to teraz to jak najbardziej zakwitną, chyba, że ogólnie w tym roku kwitnienie hortensji z powodu długiego zimna zostanie przesunięte to część po prostu nie zdąży
Limelight na rabacie frontowej na pewno nie zawiedzie no i jest mniej problematyczna niż Anabelka ( musisz pamiętać, że zacznie się jednak przewieszać po pierwszej porządnej ulewie, Phantom jest sztywny i prosty )
To uszczykiwanie dotyczy tylko formowana nowych roślin, nie tylko piennych, ewentualnie kupionych w opłakanym stanie, gdzie po przycięciu zostaje właściwie jeden porządny pęd. Rośliny już prawidłowo rozgałęzione u podstawy tniemy wg ogólnych zasad i bez uszczykiwania.
No tu mam dylemat, Anabelki to klasa sama w sobie. Stanowisko słoneczne im nie przeszkadza a jeśli zadbasz o dobre nawodnienie to nie przyschną do późnej jesieni tylko zmienią barwę główek na zielonkawą, przypilnowanie tego nie jest sprawa prostą. No i to nieszczęsne pokładanie, sprytnie ukryte podpórki mogą dużo zdziałać no i może coś niższego dla podtrzymania z przodu np.bukszpanowy "płotek". Jest to jednak duże wyzwanie ogrodnicze, znacznie mniej kłopotliwy oczywiście jest Phantom, piękny ale zdecydowanie inny niż Anabelka Pozdrawiam
Iwono, ta prosta, wyżwirowana rabata narzuca pewne ograniczenia. Najlepiej by wyglądało połączenie jej z czystymi geometrycznymi liniami rabat - albo z częścią koła, albo proste linie, ew. z lekkimi, wysuniętymi prostokątami.
Mój trawnik wyglądał podobnie.
Teraz po skoszeniu wygląda lepiej.
Miałam takie wielkie ciemnozielone koła pod drzewami, tylko ja mojego jeszcze nie nawoziłam, więc to nie od nierównego nawożenia.
Cały ubiegły rok trawnik miał jednolity jasnozielony kolor.
Wiosną pod drzewami było sporo suchego filcu, który dość mocno wygrabiłam i w tych miejscach pojawiła się ta mocno zielona trawa.
Tak jakby miała więcej miejsca do wzrostu bo była zdecydowanie wyższa.
Czy to mogło być przyczyną?
Na dolnym zdjęciu suche miejsce przed wygrabieniem.
W ten słoneczny poranek piję kawkę w miłym towarzystwie
i rozmyślam dalej nad widokami z tarasu ... właz jeszcze widoczny, muszę poczekać, aż roślinki się rozrosną.
O WOW jaki wielki! Poleciałam do mojego i jeszcze nic nie puścił ale pod korą ma pędy żółte więc chyba żyje, u mnie nie wszystko jeszcze rusyło, to poczekam jeszcze cierpliwie
Niestety Vanili tak mają Może jej siostra Melba będzie sztywniejsza, zobaczę w tym roku, w reklamę nie wierzę, muszę zobaczyć na własne oczy Ale można to trochę ograniczyć usuwając na samym początku pędy słabe, zostawiamy kilka najsolidniejszych no i uwaga z nawożeniem. Co do nawożenia to nie chodzi o to tylko co sypiemy i z jaką częstotliwością pod krzak ale uwaga na podkradanie z sąsiedztwa ( często przecież nawozimy rośliny obok- a to nawóz a to kompost a może jeszcze troszkę biohumusu i części zielone rosną jak szalone )