Wyjrzałam na dwór, już nie pada ale mocno się schłodziło, z oknami czekam do soboty, żeby był efekt, bo padający deszcz zawsze go psuje i trzeba myć na nowo
Zobaczymy jaka jutro będzie pogoda
Drzewo w środku (czereśnia) została pozbawiona 2 konarów. Piłowałam ręcznie - nie pytajcie czy było ciężko, było koszmarnie
Druga zmiana to golenie dołem moich największych bukszpanów, które zaczeły łysieć... Odsłoniły się przepiękne konary!
orliki! czyli ja mam orliki ale czad a miałam wywalić chwasta
jarzmianki też mi wkońcu ruszyły
super markiza, pewnie teraz o wiele przytulniej na tarasie? my tak mamy jak żagiel założymy, od razu inny klimat