Violetko, Przy klejeniu pierogów nie więcej roboty niż przy Twoich super bombkach! Jak widzisz już uszka są zrobione i mrożą się. Jutro kolejna porcja z kaszą gryczaną i serem twarogowym wędzonym o ile go znajdę, jeżeli nie to na oscypku się skończy i też będzie pysznie! A kapuściane na końcu, bo pomocnika mieć będę. Musi się wprawiać. Oj, zapomniałabym o ruskich, ale te to same się pchają na kartę, nie muszę o nich pamiętać!
Uszka już były, to dziś na wieczór wspomnienie grzybkowe