Haniu dzięki za odzew. Młoda faktycznie lubi chodzić własnymi drogami. Dziś rano termometr naciągnął 8 na minusie. Przed wyjściem na spacerek z Barim jeszcze załapałem się na "duży" księżyc.
Miałam dzisiaj zaplanowaną ostrą pracę w ogrodzie a wyszło całkiem co innego. Rudolf zniesiony ze strychu... W grudniu chyba będę marzyć o styczniu