Dłubie sobie świątecznie, ale nic twórczego raczej nie powstaje pomysły mam, ale weny brak. Zastanawiam się co u siebie zrobić, ale na to jeszcze przyjdzie czas
Część tego co powstało do tej pory, chociaż prawa strona wymaga dokończenia
Chociaż z tego jestem bardzo zadowolony i chyba nawet go sobie zostawie
Tak się wczoraj tą małą choineczką z gałązek i sznurka rozochociłam, że dziś takie cuś ukręciłam. Wiosną zawiśnie w ogrodzie i będę zawieszać na tym różne rzeczy: malutkie lampioniki ze świecami, moje nadmorskie skarby , może roślinki...
A tymczasem...
W domu też takie coś będę miała całorocznie. Lubię takie naturalistyczne różności. Z brzozowych gałązek byłoby bomba, ale nie miałam na podorędziu . Może jakieś bombki jeszcze dowieszę.
W sumie mogłaby to też być taka całoroczna świetlna ścianka .
Mgła Jolu była, raczej klęczałam na mchu niż fruwałam w obłokach
Ale Ty mnie tu zagadujesz a u Ciebie nowe arcydzieło powstało- cudna choinka. Też mi wpadła w oko nawet mam materiał na nią, miałam robić ale przypomniałam sobie, że robiłam dwa lata temu z gałązek brzozowych i jak na złość zabezpieczyłam ją szczelnie i wygląda nieskazitelnie
Chyba z materiału powstaną domki dla pożytecznych owadów.
Forsycja- zwana prawie cały sezon krzaczorem na pniu- jak zakwitnie to ją przepraszam
Czekam z utęsknieniem na Twoje zdjęcia, mimo zmroku wiem, że w Twoim ogrodzie nawet o tej porze roku jest dużo do pokazania.
Edytuję, bo kwiatka nie wstawiłam a na ten śnieżny wieczór kolorów nam potrzeba
Dziękuję i również pozdrawiam.
Pracy z katalogowaniem dużo, ale ja już się przyłapałam na tym, że wykopałam coś, co przekwitło i dziwiłam się co to Taki los spotkał sasanki i krwawniki. Chciałabym uniknąć takich sytuacji a wiosna już tuż tuż
Marcowe kwiatki
Mam wiciokrzew Serotina, wiosną pięknie startuje i kwitnie, niestety latem zawsze mi choruje, łapie mączniaka i/lub plamistość, podejrzewam że ma za sucho. Jak mi się uda to w przyszłym roku wykopię go i posadzę w tym samym miejscu ale głębiej (posadziłam go na górce bojąc się zalewania) i lepiej przygotuję podłoże i zobaczę czy przestanie chorować. Jeszcze dodam że nawet jak choruje to do jesieni potrafi powtarzać kwitnienie pojedynczymi kwiatami no i oczywiście cudownie pachnie.
Jakie to są drzewka? Widzę kasztanowca. Po całości ma być rabata? Planik mile widziany. Będę stała z boku, bo z moją kreatywnością ogrodową jest marnie. Czym ma być to miejsce, z jaką funkcją?
Może w nawiązaniu do kształtów Twoich rabat powycinać takie pola rabata - trawnik (tam, gdzie da się go utrzymać?). Tam gdzie trawnik, to posadzić tylko trawy ozdobne a tam gdzie rabata tylko kwiaty. Ale to jest pracochłonne do pielęgnacji, chyba.
Zebrałam się aby zrobić kilka fotek, mimo zimna i leżącego śniegu.Nie lubię ogrodu w takim wydaniu, chociaż czasami niektóre ujęcia mi się podobają :
takie jak ten nasiennik clematisa