Jolu, podwórza nie pokazuję, bo nieciekawe ogrodowiskowo
Specjalnie zrobiłam kilka fotek, żeby przybliżyć trochę moje obejście
Myślę, że kiedyś i ono będzie fotogeniczne
Zaczynamy zatem spacer wokół domu
Clematisy to super rozwiązanie gdy już nie ma miejsca na rabatach
pięknym bukietem królują nad nimi
Co do róż to rzeczywiście dużo trzeba je nawozić ale ja robię to tylko tak do połowy lipca
Czy kopczykujesz wszystkie róże?
Jak na razie przyszło ocieplenie, to może dałoby radę posadzić ciszy po 21 listopada. Ale chyba lepiej nie ryzykować i poczekać do wiosny. Będziesz miała ślicznie... właściwie już masz ślicznie
Mnie trochę przestraszyły pierwsze przymrozki. Jeszcze nie zrobiłam kopczyków, bo mam wszystkie soboty zajęte. Na razie muszę sobie poradzić Ambrowce nadal mają więcej zielonych liści, a co ciekawe nadal mają wszystkie liście
Już się pogubiłam. W ubiegłym sezonie miał powstać obraz z kolejną częścią Twojego ogrodu, powstał? bo jakoś mi umknęło.
Czy to co pokazałaś teraz to coś nowego?
Bardzo podoba mi się ten zakątek z placykiem z cegły. Lubię takie klimaty. Zachwyca mnie też kamienny placyk bez najmniejszego chwastu. Podziwiam trud utrzymania go w nienagannym stanie. Oglądając zdjęcia ogrodu zastanawiam się gdzie masz wejście do domu. Od strony drogi wjazdowej? Czy masz jeszcze jakieś podwórze za domem? Jeżeli pytania uznasz za zbyt "wścibskie" nie musisz odpowiadać, przepraszam z góry za ciekawość.
Reniu, lalunie to prototypy ze starych wnusiowych skarpetek,(z tej magicznej skrzynki po amunicji) dużo ładniejsze będą kiedy wybiorę się do miasta i zaopatrzę się w nowe, kolorowe skarpetuńki.
Dziś bawię się koralikami, ale zbyt piękne te "janioły" to nie są.