Kasiek dziękuję za wizytę. Kret na razie nieco odpuścił. Masz pożytecznego psa

, też by mi się taki przydał. Moje zaprzyjaźnione zwierzaki jak do tej pory były zupełnie nieskuteczne. Nie tylko na gościnnych występach u mnie, ale na swoich terytoriach również

. Obserwowałam niekiedy ich poczynania, brak im przede wszystkim cierpliwości

.
Kasia WB, twoją barbulę już widziałam bo ją odnalazłaś i zrobiłaś zdjęcie. Kolor na kratkach jest trochę z przypadku. Po prostu M nabył większą ilość takiej farby do szopki więc na długo nam jeszcze starczy

. Podział ogrodu i zejście po chociażby jednym stopniu też mi się podoba bo lubię różnice poziomów. Ciągle jednak kombinuję jakby tu trawnik uszczuplić

.
A to moja barbula z dzisiaj. Aktualnie najładniejszy kącik w ogrodzie. Kwitnie jeszcze szałwia , a obok jest rozchodnik Matrona.