I jeszcze jedno ustawienie- chociaż nie wiem czy tu nie za bardzo przesunęłam narożne kółko w prawo, ale chyba ta wersja jest najbardziej zbliżona do planu.
Udało się dziś pobyć w ogrodzie! Poigoda jak dzwon! Chociaż rano trochę zimnowato!
Za to w południe w koszulce bez rękawków! No i fajnie!
Plan pracy był inny, ale że było chłodno w cieniu, poszłam ogrzać się do szklarni i takim sposobem ziemię w szklarence mam przekopaną, Następnym razem wysieję jakiś poplon, pod szkłem może rosnąć do mrozów.
Najwiekszą rewolucję zrobiłam jednak na rabacie koktajlowej - pozostawiłam same róże i fiolety i dosadziłam wrzosów - Agatko zapatrzyłam sie na to Twoje wrzosowisko!