Wycięłam dzisiaj trzmielinę oskrzydloną, a właściwie to co z niej zostało. Wiosną puściła liście, ale w połowie rozwoju wszystkie zaschły. Podejrzewam braki wody lub uszkodzenie korzeni przez kreta(nornice?). Krzew był bardzo ładny, ale bez niego też nie jest źle. Zrobiło się okno na dalszą część ogrodu. Wprawne oko dostrzeże kikuty których nie dałam rady ciachnąć, ale za chwilę zarosną je sąsiedzi i nie będę się nimi aż do zimy przejmować
Marguerite Hilling nie, a Nova delikatnie. Za to dzisiaj zaczęła pachnąca Mariage Parfait i pierwszy pachnący kwiat pokazała Fimbriata
Za chwileczkę dołączą do nich rugosy
Zaczynaja dzikie konwalie nad bajorem, za ogrodzeniem, uwielbiam, ten zapach niesie sie az do tarasu. Co roku mnie korci by uszczknac ich troche do siebie
Soir de Paris już cała w kwiatach.
Genie bardzo ładnie kwitnie.Pamiętacie jak pisałam, że ona kwitnie w połowie maja? Teraz wygląda najpiękniej z tymi janozielonymi listkami i ciemnobordowymi kwiatami.