Halinko, Izabelko, ja do ttakich objawień nie przywiązuję uwagi. Każdy pracuje jak mu pasuje! Dziś ogrodowe koszenie i zbieranie dobroci, czyli totalny szaber!
Wyszabrowałam słój malin, pół kosza borówek, jakieś rzodkiewki, i zaskoczyły mnie cukinie! Mam ich aż 7 do przywiezienia do domu, ale muszę czekać na transport, i dalej rosną. Te duże musiałam wyciąć, żeby kolejne zawiązki ruszyły. A ogórki nie chciały tak rosnąć! No i urosły mi 3 dynie, będę stopniowo gotować zupki,
Tu jedna z nich.