Rodgersję mam od maleństwa, w trzecim roku zakwitła....to miła niespodzianka...z jednej sadzonki trudno o dzieci, nie wiem jak z nią postępować, po kwitnieniu:...dzielić czy nie dzielić, czy dokupić nową?....Uczę się jak ją ruszyć?..wiem jedno, że lubi komppost i próchnicę, ale nie szaleje z przyrostami, żadnych nie widzę... mam tylko jedną jednostkę, może powinna być para jak w życiu i miłość
Donice jak zauważyłam to je posiadłam...sowy też
i sowie oko
Hej Aniu...cieszę się, że się poznałyśmy...Twój awaterek jest trochę mylący, bo wyglądasz tak poważnie...a jesteś bardzo pogodna i uśmiechnięta...fajna i tyle.