Hosty to moja jedna z miłości ogrodowych, mam już ich sporo, tylko dokupuje inne odmiany, no jakaś choroba to u mnie, 100 już jest, w donicach też je bardzo lubię, szybko je fajnie wypełniają i tak kaskadowo spływają
Dziś przyciąłem wszystkie wiśnie piłkowane. Choć nie powiem ręka mi drżała
Amanogawy przed i po:
Kanzan przed i po:
Royal Burgundy przed i po:
Kurde takie skromne te drzewka. Widać, że pędy były cięte, ale nie miały rozgłęzień za bardzo. Może coś pomogłem tym cięciem? Byle bym nie zaszkodził. Choć teraz to już za późno
To się umordowałaś, dziewczyno. Ja jak zakładałam rabaty byłam już uświadomiona, co to za cholerstwo włóknina w ogrodzie, więc u mnie tego nie ma (choć stryj namawiał, a owszem ). Mnie i tak wystarczająco wykańcza zdejmowanie darni i przekopywanie rabat. Dzisiaj po kopaniu w ogrodzie tak mnie plecy bolą, że myślałam, że na czworaka wrócę do domu. A tu jeszcze zakupy trzeba było zrobić po przyjeździe. Ech...
moja różami kupiona w markecie budowlanym za jakieś 3€
Posadzilam ja przy pergoli i z tyłu rosną maliny. Nie mam jak tam wejść by jej porządne zdjęcie zrobić. Chyba jeszcze nigdy jej nie przycinałam
Gosiu szkoda nawet bardzo. Tyle lat sobie żyły a tej zimy nie przeżyły. Prawie wiadro śniętych ryb zakopałam w ziemi.
EM mówi majątek mieliśmy w oczku rybki kupował po 50 zł i to najtańsze karliki i karasie.
EM kupił nowe 8 szt. Znowu się rozmnaża. Jak je wpuściliśmy to byly w szoku tak wariowaly.
EM będąc na tych zakupach rybnych sprzedający mu mówił tak jak w tym roku ludziom pomarzly tak dawno nie było mimo różnych zabezpieczeń. Za długo był mróz i lid był gruby.
Moim zdaniem zrobiliśmy błąd, że nie dolaliśmy więcej swiezej wody do oczka co najmniej ok 15 cm byłoby więcej tlenu. Ale to już było i się nie wróci.
Ostra zima narobiła mi dużo szkód np 5 róż pnących musiałam wyciąć prawie do ziemi coś tam wypuszczają ale marnie to wygląda. Niskie róże też marne. Azalie pomarzniete, o rodkach nie wspomnę liście zbrązowiała mimo podlewania. Już ani jednego nie kupię.
Nawet irysy przemrozilo nie mają kwiatów gdzieś pojedyncze.
Azalia ma pąki ale jeszcze nie zakwitła.
Miałam 2 clematisy "wczesny śnieg" też zmarzły.
Jeszcze klemitisy Saranda też ledwo zipią a takie ładne były
3 judaszowce ledwo zipią.
Derenie tak samo ani jeden 3 szt nie kwitł. Jeden w donicy na balkonie zmarzł.
Aj już nie powinnam nic kupować , ale chęci są silniejsze ode mnie.
Szkółka obok mnie ma codziennie dostawy są bardzo piękne rośliny, korci mnie wszystkie się smieja do mnie. Chodzę i głaszcze je.