U tego klona to akurat chyba nie da się, bo przyrosty mogą być znaczne a i gałęzie on ma dość grube.
Mój sąsiad walczył z klonem i poległ. Co roku go ogławiał jak wierzbę na polskich bezdrożach,a klon co roku wypuszczał gałęzie na 2 metry.
Co prawda to był zwykły, zielony ale i tak klon to klon.
Świerki posadź na leciutkim wzniesieniu, tak żeby szyjka korzeniowa nieco wystawała, i łupka nie dosypuj aż tak grubo, bo zaszkodzi, Cieniutko, aby tylko przykryło a dalej od drzewa można grubiej.
Gdybyć miał możliwość wypożyczenia dobrego sprzętu, wtedy glebogryzarka i brona rotacyjna załatwiłaby sprawę, ale ręcznie się nie da po prostu bo to ponad siły człowieka ze szpadlem.
Jeśli są aż takie chaszcze to ocet może nie pomóc i konieczny będzie mocny herbicyd niestety.
Wtedy należy postępować zgodnie z przepisem na opakowaniu i zachować konieczny odstęp czasowy, około 2-3 tygodnie.
Natomiast chwasty często przed opryskiem wydają nasiona i rośliny zielone padną, ale nasiona za jakiś czas wzejdą, i należy opryskać dwukrotnie, żeby trawnik się udał.
Jaja trzeba wygrzebywać na wierzch, żeby wyschły, a chemii nie stosuj jeśli kompost idzie pod warzywa.
Pod kwiaty ewentualnie może być. A może przykrywaj kompost gęstą siatką, żeby ślimaki nie mogły tam wejść, tylko czy nie przeniosą się na rośliny?